Po urlopie wychowawczym wracamy na to samo stanowisko
Pani Agnieszka pracuje w starostwie od sześciu lat. Teraz jest na urlopie wychowawczym. Sama wychowuje dwójkę maluchów. Postanowiła przerwać urlop, bo z pieniędzmi było bardzo krucho. Babcia obiecała pomóc przy dzieciach. Urzędniczka napisała więc pismo z prośbą o przywrócenie do pracy. Wtedy okazało się, że jej stanowiska już nie ma
Szef, starosta, zaproponował pani Agnieszce w zamian pracę nauczycielki, zgodną zresztą z kwalifikacjami.
- To jednak oznacza podpisanie umowy o pracę z dyrektorem szkoły - wyjaśnił.
I stwierdził, że teraz powinna napisać wypowiedzenie dotychczasowej umowy o pracę (w starostwie) za porozumieniem stron. Nie dano jej jednak do podpisania nowego kontraktu. Pani Agnieszka się wystraszyła: to wszystko