Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Prawo pracy

Przymusowy sponsoring pracownika

18 października 2012
Ten tekst przeczytasz w 5 minut

Kodeksowe przepisy o podwyższaniu kwalifikacji zawodowych przez pracowników, w szczególności dotyczące uprawnień do urlopów szkoleniowych, zgodnie z zasadą wyrażoną w art. 5 k.p. nie obejmują pracowników przygotowujących rozprawę doktorską lub habilitacyjną.

W myśl art. 23 ust. 1 i 2 ustawy z 14 marca 2003 r. o stopniach i tytule naukowym oraz o stopniach i tytule w zakresie sztuki (Dz.U. nr 65, poz. 595 z późn. zm.) pracownikowi niebędącemu nauczycielem akademickim lub pracownikiem naukowym (a więc każdemu innemu niezależnie od zajmowanego stanowiska i rodzaju wykonywanej pracy) przysługuje, na jego wniosek, w uzgodnionym z pracodawcą terminie, urlop w wymiarze 28 dni. Dodajmy - dni, które są dla danego pracownika dniami pracy zgodnie z obowiązującym go rozkładem czasu pracy. Jest to urlop płatny na tych samych zasadach i w tej samej wysokości jak urlop wypoczynkowy.

Przepisy nie przewidują w tej mierze żadnych zgód czy inicjatyw pracodawcy, które to, co do zasady, są warunkiem korzystania z kodeksowych urlopów szkoleniowych (art. 1031 par. 1 k.p.).

Decyzja o przygotowaniu rozprawy doktorskiej czy habilitacyjnej jest prywatną sprawą pracownika. Nie musi o tym informować pracodawcy, uprzedzać go. Gdy jednak zdecyduje się na rozwijanie swoich zainteresowań naukowych i złoży pracodawcy stosowny wniosek - ten nie ma wyboru - musi udzielić płatnego urlopu (w całości lub w częściach), mając jedynie wpływ na termin jego wykorzystania, tak aby odbyło się to możliwie najmniejszym kosztem, tj. nie powodowało większych zakłóceń w funkcjonowaniu zakładu pracy. W ten sposób potencjalnie wszyscy pracodawcy mogą partycypować w rozwoju nauki i to nawet wtedy, gdy dziedzina, w której pracownik przygotowuje rozprawę naukową, nie ma żadnego związku z wykonywaną pracą czy bieżącymi oraz przyszłymi potrzebami pracodawcy.

Chcąc nie chcąc - hasło "i ty możesz zostać sponsorem polskiej nauki" może się zaktualizować u każdego pracodawcy - w urzędzie, w fabryce, sklepie warzywnym... Sponsoring ten tym się różni od innych jego rodzajów, że nie jest dobrowolny. I nie chodzi mi o rzucanie kłód pod nogi rozwojowi nauki, ale o niektóre skutki takich regulacji w sferze zatrudnienia, w szczególności w sferze świadomości pracodawców, którą się w ten sposób buduje.

Asumptem do takich refleksji stał się dla mnie przypadek, w którym zatrudniono pracownika na krótkoterminową (około 1,5 miesiąca) umowę na czas zastępstwa. Otóż pracownik ten po przepracowaniu niecałego tygodnia zwrócił się do pracodawcy z wnioskiem o udzielenie urlopu "na doktorat" - stawiając go niejako pod ścianą i unicestwiając w ten sposób cel zatrudnienia, jakim było wykonywanie pracy za nieobecnego z powodu choroby pracownika.

Cechą naszego prawa pracy jest patologiczny partykularyzm. Widać to w szczególności w ogromnej i stale pęczniejącej liście zwolnień okolicznościowych, różnego rodzaju urlopów, szczególnych ochron niemających absolutnie żadnego społecznego uzasadnienia - wprowadzanych ku zadowoleniu beneficjentów takich uprawnień w dziesiątkach ustaw i rozporządzeń bez oglądania się na koszty i skutki takich regulacji. Dodając do tego dramatycznie wysoką absencję chorobową (przeciętnie ok. 12 dni w roku na jednego zatrudnionego) udział pracy w pracy na przestrzeni choćby ostatnich dwudziestu lat systematycznie spada. W warunkach, gdy na rynku pracy zaczyna dominować mały i średni pracodawca, z natury rzeczy wrażliwszy ekonomicznie i organizacyjnie na absencje - rosnący sceptycyzm wobec pracowniczego modelu zatrudnienia rośnie.

Zatrudnionemu przygotowującemu rozprawę doktorską przysługuje niezależnie od zajmowanego stanowiska i rodzaju wykonywanej pracy 28-dniowy płatny urlop

@RY1@i02/2012/203/i02.2012.203.21700020b.802.jpg@RY2@

Grzegorz Orłowski radca prawny, konsultant w firmie Orłowski-Patulski-Walczak Sp. z o.o.

Grzegorz Orłowski

radca prawny, konsultant w firmie Orłowski-Patulski-Walczak Sp. z o.o.

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.