Wjazd na działkę musi mieć określoną prawem szerokośćStarostwo remontuje drogę, przy której mieszkam, kładzie nowy asfalt i utwardza pobocza, układa kostkę na wjazdach do posesji, potocznie zwanych mostkami - pisze pan Mirosław. - Zastanawiam się, z jakich przepisów, budowlanych czy drogowych, wynika, jaka powinna być szerokość wjazdu do posesji i ile tych wjazdów powinno być - pyta czytelnikMałgorzata Raczkowska•03 lipca 2018
Dochodząc odszkodowania, warto skorzystać z pomocy rzetelnego mecenasaW wyniku wypadku motorowego, podczas którego byłem kierowcą, moja żona została bardzo ciężko ranna i do dziś pozostaje w stanie śpiączki (ma orzeczenie o trwałym inwalidztwie) - opowiada pan Marcin. - W ciągu miesiąca od wypadku zaczęły odzywać się do mnie osoby podające się za prawników i oferujące usługi w zakresie uzyskania odszkodowania. Część po rozpoznaniu sytuacji rezygnowała, ale jedna utrzymuje ze mną ciągły kontakt, przekonując o możliwości pozyskania odszkodowania w wysokości nawet pół miliona złotych. Żąda przy tym wszelkich pełnomocnictw, sugerując, że szybko przeprowadzi również sprawę sądową o ubezwłasnowolnienie żony. U mojego ubezpieczyciela uzyskałem informację, że z tytułu ubezpieczenia, jakie posiadałem na motocykl (obowiązkowe OC), żadne odszkodowanie mojej żonie się nie należy. Obawiam się, że ktoś chce mnie oszukać, naciągnąć. Dodam tylko, że dochodzenie przeciwko mnie zostało umorzone, a żadne inne osoby nie brały udziału w wypadku - uzupełnia opowieść czytelnikMałgorzata Raczkowska•03 lipca 2018
Okradziony za granicą musi sobie radzić samZostałem okradziony za granicą. Straciłem wszystkie pieniądze w gotówce, karty płatnicze, telefon komórkowy - opowiada pan Krzysztof. - Zostałem z nieopłaconym rachunkiem w hotelu i dosłownie bez grosza. Na szczęście nie ukradziono mi paszportu. Zwróciłem się więc do naszego konsulatu z prośbą o wsparcie. Powiedziano mi jednak, że mogą mi co najwyżej pozwolić zadzwonić do rodziny w kraju, na więcej liczyć nie mogę. Czy polskie placówki dyplomatyczne nie powinny opiekować się obywatelami za granicą w takich przypadkach? - zastanawia się czytelnik.Małgorzata Raczkowska•03 lipca 2018
Kapitał początkowy liczą coraz korzystniejPracowałam kilka lat przed 1999 r. i teoretycznie powinnam już dawno zebrać dokumenty potrzebne do wyliczenia kapitału początkowego - opowiada pani Grażyna z Opola. - Nie zrobiłam tego, bo ile razy zabierałam się za ich gromadzenie, coś się zmieniało w przepisach. Teraz znowu czytałam, że są jakieś zmiany i ci, którzy wyliczyli kapitał, muszą składać wnioski o jego przeliczenie. Moja koleżanka robi to chyba już po raz trzeci. Czy to prawda, że póki nie osiągnę wieku emerytalnego, mogę sobie darować zajmowanie się kapitałem, a potrzebne dokumenty zgromadzić dopiero wtedy, gdy będę składać wniosek o świadczenie? - zastanawia się pani Grażyna.Małgorzata Raczkowska•03 lipca 2018
Rozwód z orzeczeniem o winie korzystniejszy dla opuszczonegoPani Katarzyna dobiega czterdziestki, ma dwoje dzieci. Do niedawna miała poukładane życie i męża, teraz jednak on poznał młodszą, zakochał się, spodziewa się z nią dziecka. Żąda rozwodu, jak najszybciej i bez orzekania o winie. Argumentuje, że to przyspieszy sprawę w sądzie, nie będzie konieczności składania aż tylu zeznań, powoływania świadków. - Zastanawiam się nad takim rozwiązaniem, ale czy rozwód bez orzekania o winie nie pociągnie konsekwencji, jakich dziś nie potrafię przewidzieć? - pyta kobieta.Małgorzata Raczkowska•03 lipca 2018
Nie da się rozwiązać małżeństwa kościelnegoPrawie dwa lata temu zawarłam ślub kościelny. Nie mieszkaliśmy razem przed ślubem, ale wydawało mi się, że pasujemy do siebie. Wkrótce jednak okazało się, że mąż jest pracoholikiem. Wstaje rano, zjada byle co, wychodzi do pracy. Wraca późno, prawie się do mnie nie odzywa i od razu idzie spać. Twierdzi, że najbardziej kocha swoją pracę i jej zamierza poświęcać wszystkie siły. Mówi, że powinnam go zrozumieć i cieszyć się, że żyję dostatnio. Ale przecież nie o to tylko chodzi w małżeństwie. W dodatku o dzieciach nawet nie chce słyszeć, bo stanowiłyby poważną przeszkodę w realizowaniu siebie. Wytrzymałam prawie dwa lata, bo myślałam, że się zmieni, ale straciłam nadzieję. Czy mogę w tej sytuacji wystąpić o unieważnienie małżeństwa? Jestem religijna, ale chciałabym sobie ułożyć życie na nowo - opowiada pani EwaMałgorzata Raczkowska•03 lipca 2018
Kopie dokumentów muszą spełniać wymogiPan Mateusz poszedł do urzędu gminy załatwiać różne sprawy. - Zabrałem niezbędne dokumenty. Dowiedziałem się, że oryginały mam okazać, a kopie zostawić urzędnikom. Zeskanowałem więc je w domu i wydrukowałem w kolorze. Kopie były bardzo podobne do oryginałów - opowiada czytelnik. - W urzędzie jednak zostałem zbesztany, powiedziano mi, że kolorowa forma kopiowania dokumentów jest niedopuszczalna i że mogą mi zarzucić fałszerstwo. Gdybym przyniósł czarno-białe ksero, byłoby w porządku. Czy urzędnik miał rację - pyta pan MateuszMałgorzata Raczkowska•03 lipca 2018
Zamiast EKUZ możemy otrzymać certyfikat zastępczyKiedy wyjeżdżam za granicę, za każdym razem pobieram kartę EKUZ. Ostatnio jednak nie zrobiłam tego, bo zabrakło mi czasu. Potem jednak podczas urlopu byłam dość zestresowana - opowiada pani Krystyna. - Pomyślałam, że jeśli coś mi się stanie, będę musiała płacić za leczenie, może nawet za pobyt w szpitalu. Czy jeśli ktoś zapomni pobrać kartę EKUZ albo nie zdąży po nią pojechać, może uzyskać potwierdzenie ubezpieczenia zdrowotnego, przebywając za granicą?Małgorzata Raczkowska•03 lipca 2018
W szkole obowiązują limity godzin lekcyjnychNAUKA Moja wnuczka uczy się w gimnazjum społecznym - pisze pani Zofia. - Codziennie ma osiem godzin lekcji, a gdy wraca do domu, siada i odrabia pracę domową. Robi to sprawnie i szybko, ale i tak wykonanie wszystkich zadań zajmuje jej co najmniej kolejną godzinę, czasem dwie. Widzę, że jest po prostu zmęczona. I trudno się dziwić, bo przecież tylko szkolne godziny wystarczają za cały etat (czas pracy etatowego pracownika wynosi 5x8, czyli 40 godzin tygodniowo). Czy nie ma limitów godzin lekcyjnych na kolejnych etapach kształcenia - zastanawia się zatroskana babciaMałgorzata Raczkowska•02 lipca 2018