Dziennik Gazeta Prawana logo

Okradziony za granicą musi sobie radzić sam

3 lipca 2018

Zostałem okradziony za granicą. Straciłem wszystkie pieniądze w gotówce, karty płatnicze, telefon komórkowy - opowiada pan Krzysztof. - Zostałem z nieopłaconym rachunkiem w hotelu i dosłownie bez grosza. Na szczęście nie ukradziono mi paszportu. Zwróciłem się więc do naszego konsulatu z prośbą o wsparcie. Powiedziano mi jednak, że mogą mi co najwyżej pozwolić zadzwonić do rodziny w kraju, na więcej liczyć nie mogę. Czy polskie placówki dyplomatyczne nie powinny opiekować się obywatelami za granicą w takich przypadkach? - zastanawia się czytelnik.

Zasadą jest, że w kłopotach finansowych za granicą musimy radzić sobie samodzielnie. Na pomoc polskiej placówki dyplomatycznej możemy liczyć tylko w wyjątkowych przypadkach, a i zakres tej pomocy jest mocno ograniczony. Jeśli jesteśmy faktycznie bez grosza (nie mamy nawet na telefon), pracownicy konsulatu mogą jedynie - jak to się stało w przypadku pana Krzysztofa - ułatwić kontakt z krewnymi lub przyjaciółmi w Polsce, którzy prześlą pieniądze wprost pod wskazany adres za pośrednictwem banku lub firmy świadczącej usługi transferowania pieniędzy za granicę. Takie przelewy i przekazy realizowane są współcześnie bardzo szybko i można odebrać gotówkę niemal natychmiast po potwierdzeniu jej wpłaty w kraju. Na ogół tak właśnie się dzieje i dalsza pomoc placówki dyplomatycznej nie jest w ogóle potrzebna. Jeżeli jednak z ważnych przyczyn nie ma możliwości przesłania pieniędzy, konsul może nam wypłacić w gotówce taką kwotę, jaką rodzina lub przyjaciele wpłacili w kraju na konto Ministerstwa Spraw Zagranicznych w Warszawie. Nie ma tu jednak kredytowania, pieniądze możemy dostać dopiero, gdy konsulat dostanie potwierdzenie wpłaty z kraju. W skrajnych i poważnie uzasadnionych przypadkach, gdy powyższe sposoby poratowania w trudnej sytuacji okazały się niemożliwe, konsul może udzielić nam realnej pomocy finansowej, ale jedynie w kwocie niezbędnej na kupno biletu powrotnego do kraju najtańszym środkiem transportu. By taką pomoc uzyskać, musimy się zobowiązać na piśmie do zwrotu tej kwoty po powrocie do domu.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.

Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.