Politycy nie rozumieją pojęcia
"państwo prawa"
Na fali populizmu dowiadujemy się,
że możliwość przejścia przez
sędziów w stan spoczynku to jakiś kastowy
przywilej. Tymczasem przydałoby się, aby politycy
przed rzucaniem takich słów zainteresowali się
samą instytucją, poznali jej genezę i cele