Dziennik Gazeta Prawana logo

Pan Prompteusz, czyli AI według Olgi Tokarczuk

Olga Tokarczuk
Olga Tokarczuk na konferencji Impact w Poznaniu mówiła nie tylko korzystaniu ze sztucznej inteligencji, ale też o fizycznym zmęczeniu po latach przy klawiaturzeShutterstock
20 maja, 14:12

Olga Tokarczuk przyznała, że korzysta z AI do rozwijania pomysłów i wywołała burzę większą, niż można było przewidzieć. Nie chodzi jednak tylko o technologię. Chodzi o lęk przed światem, gdzie pisarze przestają być tymi, którzy „ratować chcieli własne ja / dodając nocami przy świecach słowo do słowa”.

Tak, z tą wypowiedzią coś nie wyszło, co dowodzi zresztą znakomicie, że wyszła z ułomnych ludzkich ust. Rzucanie maszynie (ściślej „modelowi językowemu”) pomysłu z prośbą „kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?” jest oczywiście cennym świadectwem czułości dla czatu, zaskoczyło jednak nie tylko szkoleniowców, którzy już uczniom liceów tłumaczą na lekcjach informatyki, by nie opatrywać promptów frazami „Proszę, dziękuję”, bo przyszłego Terminatora i tak to nie ugłaszcze, a generuje dodatkowe zużycie energii.

Pozostało 89% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.