Pan Prompteusz, czyli AI według Olgi Tokarczuk
Olga Tokarczuk przyznała, że korzysta z AI do rozwijania pomysłów i wywołała burzę większą, niż można było przewidzieć. Nie chodzi jednak tylko o technologię. Chodzi o lęk przed światem, gdzie pisarze przestają być tymi, którzy „ratować chcieli własne ja / dodając nocami przy świecach słowo do słowa”.
Tak, z tą wypowiedzią coś nie wyszło, co dowodzi zresztą znakomicie, że wyszła z ułomnych ludzkich ust. Rzucanie maszynie (ściślej „modelowi językowemu”) pomysłu z prośbą „kochana, jak mogłybyśmy to pięknie rozwinąć?” jest oczywiście cennym świadectwem czułości dla czatu, zaskoczyło jednak nie tylko szkoleniowców, którzy już uczniom liceów tłumaczą na lekcjach informatyki, by nie opatrywać promptów frazami „Proszę, dziękuję”, bo przyszłego Terminatora i tak to nie ugłaszcze, a generuje dodatkowe zużycie energii.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.