Dziennik Gazeta Prawana logo

Afera o AI u Podsiadły. Czy wiemy, co krytykujemy?

Dawid Podsiadło - zastosowanie sztucznej inteligencji w klipie "Na błysk" wywołało dyskusję o stosowaniu AI w kulturze
W przypadku klipu Dawida Podsiadły, mimo krytyki, wydaje się, że standardy stosowania sztucznej inteligencji w branży kreatywnej zostały zachowaneMateriały prasowe / Daniel Jaroszek
dzisiaj, 11:10

Jeszcze kilka lat temu sztuczna inteligencja była w środowisku twórców futurystyczną ciekawostką. Dziś stała się elementem codziennej pracy grafików, montażystów, muzyków i twórców reklam. Nic więc dziwnego, że każda głośna produkcja wykorzystująca AI wywołuje emocje – od zachwytu po panikę. Problem w tym, że debata o nowych technologiach coraz częściej zamienia się w internetowy sąd, w którym szybciej wydaje się wyroki, niż analizuje fakty.

Burza wokół najnowszego teledysku Dawida Podsiadły do utworu „Na błysk” to coś więcej niż kolejny internetowy spór o estetykę w dobie AI. To test dla polskiego rynku kreatywnego i sygnał ostrzegawczy dla ustawodawców. Fala krytyki, która przetoczyła się przez media społecznościowe, pokazała, że wciąż nie do końca potrafimy odróżnić masową, przypadkową generację obrazów z internetu (tzw. slopu) od profesjonalnej postprodukcji wspieranej algorytmami. Zamiast spokojnej rozmowy o faktach szybko wpadamy w emocjonalne i uproszczone narracje. Przyjrzyjmy się więc zarzutom wobec Podsiadły.

Pozostało 84% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.