Na ratunek kulturze
Mogłoby się wydawać, że w obliczu koszmarów II wojny światowej nikt nie będzie dbał o książki czy obrazy, a jednak tuż po upadku Powstania Warszawskiego grupa kilkuset osób zdecydowała się zaryzykować życie, żeby ocalić dorobek kilku wieków polskiej kultury. Akcji pruszkowskiej zawdzięczamy powrót wielu obrazów, książek i dokumentów.
Idąc wzdłuż torów z Pruszkowa do Warszawy, dr Bohdan Korzeniewski dostrzegł na horyzoncie sunące po zaśnieżonym krajobrazie sowieckie czołgi. Nie minęło wiele czasu, a minął grupę kilku maszyn. Ich załogi, brudne i zmęczone, jadły, piły, paliły i zasypiały na śniegu. Inaczej wyglądało to w Warszawie, czy raczej w tym, co dawniej nią było. Wtedy, w połowie stycznia 1945 r., przypominała ściśnięte mrozem