KPO, czyli definicja szaleństwa
Oburzenie tym, jak funkcjonowało wsparcie z KPO – że przeznaczano je na jachty, a nie rozwój cyfryzacji, inteligentnej mobilności czy zwiększanie konkurencyjności i odporności firm, jak to było w zamiarze projektantów programu – świadczy o tym, że większość z nas ma pamięć złotej rybki. Przecież z prawie każdym programem tego typu wiązały się podobne skandale, nieraz o znacznie większej skali.