Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Energetyka

Głód energii, który (na razie) nie nadszedł. Kiedy elektryfikacja UE nabierze tempa?

sieci energetyczne
Elektryfikacja to nie tylko nowe technologie w transporcie i ogrzewnictwie. Co najmniej równie istotne dla jej powodzenia jest rozwój centrów danych i procesy zachodzące w energochłonnym przemyśle
dzisiaj, 20:04
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Prognozowany przez wiele ośrodków wzrost zapotrzebowania na energię w gospodarce europejskiej – napędzany przez jej elektryfikację – odsuwa się w czasie. Na czoło peletonu w globalnym wyścigu wysuwają się m.in. USA i Chiny.

Według opracowanego przez Komisję Europejską w 2023 r. planu działania na rzecz sieci w perspektywie 2030 r. zakładano wzrost zapotrzebowania na prąd w gospodarce UE na gigantyczną skalę – o 60 proc. do końca dekady. Od tego czasu faktyczne zużycie, według różnych ośrodków, drgnęło w minimalnym stopniu, zaledwie o 0,5–2,5 proc., i pozostaje niższe od tego notowanego przed kaskadą kryzysów, które dotknęły Europę w latach 2020-22.

Wielka elektryfikacja? Na razie poza Europą

UE pozostaje pod tym względem w tyle za gospodarką amerykańską, która szybko wyszła z pandemicznego dołka. Wraz z szybkim rozwojem energochłonnych centrów danych przełożyło się to, drugi rok z rzędu, na szybki wzrost zapotrzebowania na energię elektryczną, który w kolejnych latach ma się utrzymać. Jeszcze mocniej – o ok. 5 proc. – rosło w zeszłym roku zużycie prądu w gospodarce Chin (w tym przypadku oznaczało to jednak spowolnienie w stosunku do roku poprzedniego, gdy oficjalnie podawany wskaźnik wzrostu sięgnął 6,8 proc.).

zapotrzebowanie-na-energie-elektryczna-sprzed-pandemii-i-kryzysu-energetycznego-39043238.jpg
Oto jak rosło zapotrzebowanie na energię elektryczną w UE i USA – na tle wskaźników sprzed pandemii i kryzysu energetycznego

Niewiele lepiej na tym tle, mimo wyższej dynamiki wzrostu PKB, wyglądała Polska, gdzie roczne zapotrzebowanie na energię elektryczną – według zgodnych szacunków różnych ośrodków – utrzymało się w zeszłym roku nieznacznie powyżej 170 terawatogodzin i pozostawało niższe niż przed pandemią.

Jaka będzie dynamika polskiej elektryfikacji? To zależy od technologii AI

Według zaprezentowanego pod koniec roku projektu aktualizacji Krajowego Planu na rzecz Energii i Klimatu w perspektywie końca dekady mierzymy się ze wzrostem polskiego zużycia do 200 TWh. Nieco bardziej konserwatywnie wzrost potrzeb energetycznych gospodarki prognozują Polskie Sieci Elektroenergetyczne, które – w jeszcze nieopublikowanym projekcie Planu Rozwoju Sieci Przesyłowych – zakładają, że wskaźnik ten osiągnie ok. 190 TWh. W ocenie dyrektora Departamentu Strategii spółki Roberta Tomaszewskiego w tym horyzoncie czasowym dla dynamiki zużycia kluczowe będzie tempo rozwoju sektora centrów danych.

Wielkie przyspieszenie polskiej elektryfikacji mają przynieść dopiero lata 30., które zakończyć się mają rocznym wykorzystaniem energii elektrycznej w kraju na poziomie odpowiednio 260 lub 270 TWh według szacunków operatorskich i rządowych. Średnio, każdego roku w przyszłej dekadzie, zapotrzebowanie na energię będzie więc rosło o ponad 3 proc.©

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.