Skierowanie do lekarza jest ważne, dopóki trzeba się leczyćDostałam skierowanie do diabetologa. Zaczęłam szukać specjalisty i wtedy okazało się, że to wcale nie taka prosta sprawa. Jedne poradnie mówią, że już w tym roku wyczerpały limity, a zapisów na nowy rok jeszcze nie prowadzą. Inne znowu - że mogą zapisać, ale na marzec przyszłego roku. Czy moje skierowanie, wystawione w końcu października, nie straci do tej pory ważności - zastanawia się pani Anna, zaniepokojona, że cukrzyca narobi szkód w jej organizmie, zanim dostanie się do specjalisty.Małgorzata Raczkowska•10 listopada 2014
Skierowanie do lekarza jest ważne, dopóki trzeba się leczyćDostałam skierowanie do diabetologa. Zaczęłam szukać specjalisty i wtedy okazało się, że to wcale nie taka prosta sprawa. Jedne poradnie mówią, że już w tym roku wyczerpały limity, a zapisów na nowy rok jeszcze nie prowadzą. Inne znowu – że mogą zapisać, ale na marzec przyszłego roku. Czy moje skierowanie, wystawione w końcu października, nie straci do tej pory ważności – zastanawia się pani Anna, zaniepokojona, że cukrzyca narobi szkód w jej organizmie, zanim dostanie się do specjalisty.Małgorzata Raczkowska•09 listopada 2014
Urna musi pozostać na cmentarzuNasza babcia, leciwa już kobieta, wymogła na nas obietnicę, że po śmierci jej ciało poddamy kremacji, a prochy rozsypiemy w ogrodzie. Obiecaliśmy, bo babcia była uparta, nie chcieliśmy konfliktu ze staruszką. Obawiam się jednak, że nie dotrzymamy tej obietnicy... Czy polskie prawo pozwala na takie postępowanie z prochami zmarłego – zastanawia się pani Bożena. – Uczestniczyłam niedawno w pogrzebie, gdzie chowano urnę do normalnego, ziemnego grobu. Wydaje mi się jednak, że cały czas przy urnie był jakiś urzędnik, który pilnował prochów. Czy to możliwe – zastanawia się kobieta.Małgorzata Raczkowska•30 października 2014
Urna musi pozostać na cmentarzuNasza babcia, leciwa już kobieta, wymogła na nas obietnicę, że po śmierci jej ciało poddamy kremacji, a prochy rozsypiemy w ogrodzie. Obiecaliśmy, bo babcia była uparta, nie chcieliśmy konfliktu ze staruszką. Obawiam się jednak, że nie dotrzymamy tej obietnicy... Czy polskie prawo pozwala na takie postępowanie z prochami zmarłego - zastanawia się pani Bożena. - Uczestniczyłam niedawno w pogrzebie, gdzie chowano urnę do normalnego, ziemnego grobu. Wydaje mi się jednak, że cały czas przy urnie był jakiś urzędnik, który pilnował prochów. Czy to możliwe - zastanawia się kobieta.Małgorzata Raczkowska•30 października 2014
Urna musi pozostać na cmentarzuNasza babcia, leciwa już kobieta, wymogła na nas obietnicę, że po śmierci jej ciało poddamy kremacji, a prochy rozsypiemy w ogrodzie. Obiecaliśmy, bo babcia była uparta, nie chcieliśmy konfliktu ze staruszką. Obawiam się jednak, że nie dotrzymamy tej obietnicy... Czy polskie prawo pozwala na takie postępowanie z prochami zmarłego – zastanawia się pani Bożena. – Uczestniczyłam niedawno w pogrzebie, gdzie chowano urnę do normalnego, ziemnego grobu. Wydaje mi się jednak, że cały czas przy urnie był jakiś urzędnik, który pilnował prochów. Czy to możliwe – zastanawia się kobieta.Małgorzata Raczkowska•29 października 2014
Nie pozwalajmy naszym sąsiadom wywozić śmieci do lasuMój sąsiad latem przebudował budynek gospodarczy, w którym ma niewielki warsztat. Zostało po tym remoncie trochę gruzu i sporo innych śmieci - folie, opakowania. Leżało to na jego podwórku przez kilka tygodni - nagle znikło. Ostatnio zapuściłem się w odległe rejony naszego lasu, szukając grzybów. Jestem absolutnie pewien, że odkryłem, co stało się z kupą gruzu. Sąsiad wywiózł ją do lasu. Co mam zrobić? Nie chcę być donosicielem, ale też nie mogę pozwolić na takie zachowania - pisze pan Adam.Małgorzata Raczkowska•29 października 2014
Nie pozwalajmy naszym sąsiadom wywozić śmieci do lasuMój sąsiad latem przebudował budynek gospodarczy, w którym ma niewielki warsztat. Zostało po tym remoncie trochę gruzu i sporo innych śmieci – folie, opakowania. Leżało to na jego podwórku przez kilka tygodni – nagle znikło. Ostatnio zapuściłem się w odległe rejony naszego lasu, szukając grzybów. Jestem absolutnie pewien, że odkryłem, co stało się z kupą gruzu. Sąsiad wywiózł ją do lasu. Co mam zrobić? Nie chcę być donosicielem, ale też nie mogę pozwolić na takie zachowania – pisze pan Adam.Małgorzata Raczkowska•28 października 2014
Emeryt pojedzie pociągiem ze zniżką raz w rokuJestem emerytem, ale lubię podróżować – opowiada pan Tomasz. – Na ogół wyjeżdżam z Katowic na całe lato. W tym roku nie mogłem tego zrobić z przyczyn rodzinnych. Jednak kiedy tylko mogłem – wsiadałem do pociągu i wyskakiwałem za miasto, to tu, to tam. Jesienią podliczyłem bilety – wydałem majątek. I nie potrafię zrozumieć, dlaczego na kolei nie ma zniżek dla emerytów.Małgorzata Raczkowska•28 października 2014
Emeryt pojedzie pociągiem ze zniżką raz w rokuJestem emerytem, ale lubię podróżować – opowiada pan Tomasz. – Na ogół wyjeżdżam z Katowic na całe lato. W tym roku nie mogłem tego zrobić z przyczyn rodzinnych. Jednak kiedy tylko mogłem – wsiadałem do pociągu i wyskakiwałem za miasto, to tu, to tam. Jesienią podliczyłem bilety – wydałem majątek. I nie potrafię zrozumieć, dlaczego na kolei nie ma zniżek dla emerytów.Małgorzata Raczkowska•27 października 2014
Plombowanie butli z gazem to tylko znak dobrej woli sprzedawcyDlaczego niektóre firmy w ogóle nie plombują (folią termokurczliwą) butli napełnianych LPG, a inne firmy używają plomb bez jakichkolwiek oznaczeń (np. białe plomby) i takie butle rozprowadzają w sprzedaży detalicznej? Zadzwoniłem do jednej z dużych rozlewni, gdzie mi powiedziano, że butle plombują z własnej inicjatywy i nie regulują tego żadne przepisy prawne. Czy zatem firmy handlujące gazem mają obowiązek plombowania butli LPG – pyta pan Jacek.Małgorzata Raczkowska•27 października 2014