Wróbel: zamiast o niezależny Trybunał Konstytucyjny módlmy się o monarchię [FELIETON]
Tak, Trybunał Konstytucyjny ma trudne relacje z demokracją. Jego sędziowie są wybierani pośród niewielkiej grupy zawodowej, w sposób, który nie zapewnia im niezależności od polityków – a właściwie implikuje zależność. Nie tylko w Polsce.
Konfederacja domaga się „resetu konstytucyjnego”. Na przykład Trybunał Konstytucyjny zostałby wyzerowany – i wybralibyśmy nowych sędziów od nowa. I nawet w zgodzie z (nowym) prawem, uhuhu.
Były minister spraw zagranicznych Jacek Czaputowicz – dawniej związany z PiS, dziś jakby zawieszony między głównymi nurtami polskiej polityki – ocenił (w „Rzeczpospolitej”): „W Polsce większość albo dąży do zdominowania instytucji, albo ją delegalizuje. Wygląda na to, że na Trybunale Konstytucyjnym będziemy musieli postawić krzyżyk. Dobra wiadomość jest natomiast taka, że niektóre państwa dobrze funkcjonują bez Trybunału Konstytucyjnego, uznając, że jest on jedynie przeszkodą dla demokracji”.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.