Inteligentny dom, czyli sposób na teściowąHISTORIA SUKCESU Żadna nowa firma nie ma co liczyć na wzrost przychodów liczony w setkach procent rocznie. Chyba że nazywa się Fibar Group i wysoko ustawiła poprzeczkę - postanowiła stworzyć inteligentny dom na każdą kieszeń. Dziś "wszczepia mózgi" budynkom w Nowej Zelandii, Dubaju czy Singapurze. Tanio i na masową skalęŁukasz Bąk•30 czerwca 2018
Randka z żuczkiemDrogie Panie, jeżeli kiedykolwiek zdarzyło się wam wybrać na randkę w ciemno zainicjowaną przez koleżanki, to będziecie wiedziały, o czym mówię. Zgodnie z zapewnieniami i obietnicami najlepszych przyjaciółek, macie poznać "przystojnego lekarza, który uwielbia zwierzęta". Wasza wyobraźnia podpowiada wam, że staniecie oko w oko z chirurgiem dziecięcym będącym, pod względem budowy ciała lustrzanym odbiciem Apolla, a pod względem intelektu - Woody’ego Allena. Tymczasem w rzeczywistości przez trzy godziny będziecie zmuszone wysłuchiwać historii łysego jak pośladki pawiana weterynarza o tym, jak to przez minione 72 godziny przyjmował poród u krowy.Łukasz Bąk•30 czerwca 2018
Mocy, przybywajZapewne każdy z Was ma swój samochód marzeń. Jeżeli macie pięć lat, jest to ferrari albo porsche. W okolicach dziesiątych urodzin jego miejsce zajmuje mercedes, koło szesnastki - sportowy kabriolet. Po dwudziestce zaczynacie marzyć o luksusowej limuzynie, tuż po trzydziestce - o dużym SUV-ie z oszczędnym dieslem, zdolnym pomieścić dzieci, psa, narty, rowery, wózek, akwarium, wanienkę i płytki do remontu łazienki. I właśnie w tym momencie życia postanawiacie spełnić motoryzacyjne marzenie - kupujecie SUV-a z dieslem. Problem w tym, że już kwadrans po wyjechaniu z salonu zaczynają nachodzić was myśli, by go spalić albo zepchnąć do rzeki i wyłudzić odszkodowanie. Dlatego że wasz wymarzony samochód ma temperament misia koala i jakość kredek świecowych. Samo patrzenie na niego wywołuje u Was uczucie życiowej porażki, więc aby od niego uciec, znowu zaczynacie marzyć o luksusowej limuzynie - tej samej, która spędzała Wam sen z powiek na studiach. Gdy zbliżacie się do czterdziestki, jej miejsce zajmuje sportowy kabriolet - tak, ten sam, którego życzyliście sobie, gdy zdmuchiwaliście świeczkę na torcie w dniu szesnastych urodzin. Przy pięćdziesiątce na karku wracacie do mercedesa, a jeszcze później zaczynacie żałować, że nigdy nie kupiliście sobie porsche lub ferrari.Łukasz Bąk•30 czerwca 2018
Odgrzewane kotletyEuropejska motoryzacja zjeżdża po równi pochyłej - kolejnym dowodem na to jest salon samochodowy w GenewieŁukasz Bąk•30 czerwca 2018
WinowajcaŻycie rasowych dziennikarzy motoryzacyjnych przypomina losy zespołu Rolling Stones. Większą część roku spędzają w trasie, nigdy nie wysiadają z samolotów trzeźwi, za to dość często w kajdankach. Nie ma baru, którego nie byliby w stanie osuszyć, ani mebli hotelowych tak solidnych, aby wytrzymały zorganizowaną przez nich imprezę. A wszystko to odbywa się w scenerii znanej wyłącznie z filmów National Geographic.Łukasz Bąk•30 czerwca 2018