Mocy, przybywaj
Zapewne każdy z Was ma swój samochód marzeń. Jeżeli macie pięć lat, jest to ferrari albo porsche. W okolicach dziesiątych urodzin jego miejsce zajmuje mercedes, koło szesnastki - sportowy kabriolet. Po dwudziestce zaczynacie marzyć o luksusowej limuzynie, tuż po trzydziestce - o dużym SUV-ie z oszczędnym dieslem, zdolnym pomieścić dzieci, psa, narty, rowery, wózek, akwarium, wanienkę i płytki do remontu łazienki. I właśnie w tym momencie życia postanawiacie spełnić motoryzacyjne marzenie - kupujecie SUV-a z dieslem. Problem w tym, że już kwadrans po wyjechaniu z salonu zaczynają nachodzić was myśli, by go spalić albo zepchnąć do rzeki i wyłudzić odszkodowanie. Dlatego że wasz wymarzony samochód ma temperament misia koala i jakość kredek świecowych. Samo patrzenie na niego wywołuje u Was uczucie życiowej porażki, więc aby od niego uciec, znowu zaczynacie marzyć o luksusowej limuzynie - tej samej, która spędzała Wam sen z powiek na studiach. Gdy zbliżacie się do czterdziestki, jej miejsce zajmuje sportowy kabriolet - tak, ten sam, którego życzyliście sobie, gdy zdmuchiwaliście świeczkę na torcie w dniu szesnastych urodzin. Przy pięćdziesiątce na karku wracacie do mercedesa, a jeszcze później zaczynacie żałować, że nigdy nie kupiliście sobie porsche lub ferrari.
Wniosek z tych rozważań jest prosty - przeciętny facet, na różnych etapach swojego życia, marzy o pięciu różnych samochodach, przy czym gdy nadchodzi moment, w którym musi w końcu coś kupić, to decyduje się na najgorszy spośród nich. I wcale nie dlatego, że ogranicza go budżet. Znam sporo osób, którym zarobki pozwalają kupić porządny kabriolet czy luksusową limuzynę, jednak one i tak wybierają SUV-a. I w sumie im się nie dziwię. Ubłocony labrador kiepsko wygląda w porsche, kabrioletem trudno przewieźć pralkę. Zaś mercedes automatycznie dodaje wam jakieś 50 lat, i to nawet gdy urodziliście się w 1970 r. Zatem gdy go prowadzicie, wyglądacie na martwych. Co Wam pozostaje? SUV rzecz jasna. Niech zatem przynajmniej będzie luksusowy. Tylko oczywiście nie mercedes. I nie audi Q7 ani bmw X5, bo pierwsze jest stare i brzydkie, a drugie zbyt ciasne i pretensjonalne. I nie range rover, bo nie palicie fajki i nie polujecie na lisy. Zatem co?
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.