Okrągły Stół porwany przez nurt Historii [FELIETON]
„Zgoda. Jest w tym geście szczypta ojcobójstwa. Ale nie większego niż to, które dokonuje się w każdym wspólnym domu, w którym młodzi decydują się, ku zgrozie rodziców, odnowić kuchnię” – Wojciech Stanisławski, historyk i krytyk literacki, pisze o decyzji prezydenta Karola Nawrockiego, by przenieść Okrągły Stół z Pałacu Prezydenckiego do Muzeum Historii Polski.
A więc, skoro opadł już trochę kurz, tak brzydkimi smugami kładący się na politurowanych blatach, powtórzmy jeszcze raz: nie, prezydent nie wyrzucił Okrągłego Stołu na śmietnik, ani nawet na kojarzący się na Krakowskim Przedmieściu tak norwidowsko i historycznie bruk. Nie porąbał go, by spalić w kotłowni Pałacu, nie oddał na wieczne upokorzenie do komisu meblarskiego. Przekazał do muzeum: czyli tam