Wartość kontra chciwość. Dlaczego opłaca się dbać o pracowników, środowisko, otoczenie
Egoizm, Samowola, Grubiaństwo – nowe ESG? Za sprawą postawy administracji USA wróciły darwinistyczne narracje i strategie biznesowe kojarzone z Jackiem Welchem, słynnym menedżerem GE oskarżanym o zniszczenie kapitalizmu, i Gordonem Gekko, bohaterem głośnego „Wall Street”. Czy to jest przyszłość? Odpowiada prof. Jerzy Hausner, twórca ruchu ekonomii wartości.
Dekadę temu profesor – wraz z grupką współpracowników – rzucił hasło otwartej rozmowy o ekonomii wartości. Idea Open Eyes Economy została przyjęta z entuzjazmem przez środowiska gospodarcze, bo świetnie wpisała się w dyskusję o kryzysie liberalnego kapitalizmu i globalizacji. W przekonaniu wielu osób świat zabrnął w kilka ślepych uliczek, więc trzeba zasadniczo skorygować kierunki i zasady gospodarowania, w tym prowadzenia biznesu. Kolejne krakowskie kongresy Open Eyes Economy Summit (OEES) współtworzyły podwaliny ESG. Uczestniczyli w tym aktywnie przedstawiciele topowych firm z Europy, USA, Kanady, Australii, Japonii, Korei Południowej, czyli szeroko pojętego świata Zachodu.
Dekadę później, przed jubileuszowym TEN OEES, stało się jasne, że Ameryka mówi głosem Donalda Trumpa. Stała się zakładnikiem jego „Make America Great Again” i ruchu MAGA, który ogłosił się bojownikiem odrodzenia „prawdziwych amerykańskich wartości” opartych rzekomo na „czystym dealu”. Idee i działania ESG zostały otwarcie zaatakowane. Uczestnicy ruchu ekonomii wartości, w tym liczni biznesowi liderzy i specjaliści ESG, zaczęli sobie i innym zadawać fundamentalne pytanie: czy (znów) padamy ofiarą cynicznej polityki prowadzonej z pozycji siły pod ikonicznym hasłem Gordona Gekko – „Greed is good”?
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.