Dziennik Gazeta Prawana logo

Aktywa najwyższego ryzyka. Plany dla węgla brunatnego czeka urealnienie [RAPORT SPECJALNY DGP]

Elektrownia węglowa w Bełchatowie
Polskie rejony związane z węglem brunatnym uważane są za najbardziej zagrożone społecznymi kosztami coalexitu.fot. Piotr Krzeslak/Shutterstock
dzisiaj, 10:16

Z dokumentów strategicznych rządów i spółek wynika, że szybkimi krokami zbliżamy się do momentu utraty rentowności przez wielkie kompleksy związane z węglem brunatnym: Bełchatów i Turów. Oznacza to, że na przygotowanie alternatyw dla ich regionów zostało rządowi mniej czasu, niż do niedawna zakładano. Eksperci wzywają do pilnej mobilizacji inwestycji, zwłaszcza w przemyśle.

Segment związany z węglem brunatnym to jeszcze dziś ponad 10 proc. mocy w polskim systemie energetycznym i jeden z filarów bezpieczeństwa dostaw. W zeszłym roku trzy elektrownie, które się na niego składają, Bełchatów, Turów i (znacznie mniejszy po serii wyłączeń bloków węglowych) Pątnów, wygenerowały łącznie ponad 33 terawatogodziny prądu, co stanowiło niemal dokladnie 20 proc. zapotrzebowania na energię elektryczną w kraju. Ale różne znaki na niebie i ziemi wskazują, że ich status może wkrótce doznać gwałtownego załamania, a kompleksy utrzymujące tysiące rodzin w umiarkowanie poza tym rozwiniętych gospodarczo regionach będą mierzyć się z utratą rentowności.

Ile spokoju dla Turowa w zamian za miliony euro?

W styczniu bez wielkiego echa przemknęła wiadomość o przegranej przez Polskę sprawie przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Sąd w Luksemburgu przypieczętował sprawę kwoty 68,5 mln euro, potrąconej z należnych Polsce funduszy unijnych w związku z niewstrzymaniem wydobycia w kopalni węgla brunatnego Turów, co w ramach zabezpieczenia zarządził niespełna 5 lat temu Trybunał. Co ciekawe, ostateczna decyzja sędziów zanegowała wcześniejszą opinię rzeczniczki generalnej TSUE, która kilka miesięcy wcześniej przychyliła się w tej sprawie do stanowiska Warszawy. Zgodnie z nim polsko-czeska ugoda doprowadziła do wygaszenia zasądzonych środków tymczasowych z mocą wsteczną, a tym samym KE straciła podstawy do potrącenia naliczonej Polsce kary.

Źródło: edgp.gazetaprawna.pl/Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.