Dziennik Gazeta Prawana logo

Pekin chętnie wykorzystuje argument dostępu do rynku

Prezydent RP Andrzej Duda i Przewodniczący Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinping
Xi Jinping i Andrzej Duda w trakcie wizyty przywódcy ChRL w Polsce w 2016 rokuAndrzej Hrechorowicz/KPRP
wczoraj, 17:16
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty

Chiny chętnie uderzają w interesy rolników, by zyskać przewagę w sporach handlowych. Sprzyja temu strategia budowania samo wystarczalności żywnościowej. Szantaż wstrzymania importu polskiego drobiu przez Chiny nie jest odosobnionym przypadkiem. Pekin od lat sięga po handel produktami rolnymi jako instrument presji w sporach politycznych i gospodarczych.

– Schemat się powtarza: uderzenie w sektory wrażliwe politycznie, w których producenci są skoncentrowani, marże niskie, a alternatywnych rynków nie da się znaleźć z dnia na dzień. Rolnictwo spełnia wszystkie te kryteria – uważa Philip Luck, analityk gospodarki globalnej w amerykańskim think tanku Center for Strategic and International Studies. Ograniczenie dostępu do rynku dla produktów żywnościowych jest też stosunkowo proste, bo można je uzasadnić nowymi wymogami regulacyjnymi lub wykryciem rzekomych zagrożeń sanitarnych.

Rolnictwo kartą przetargową w sporach handlowych Chin

USA doświadczyły tego w przypadku soi, Japonia owoców morza, a Australia wołowiny. Podobny mechanizm Chiny wykorzystały w sporze o unijne cła na chińskie samochody elektryczne. Po wszczęciu w 2023 r. przez Brukselę dochodzenia antysubsydyjnego Pekin wziął na celownik produkowane w krajach UE brandy, wieprzowinę, a następnie nabiał. Oficjalnie chodziło o ochronę krajowego rynku, jednak w UE odebrano to jako kartę przetargową w sporze o import elektryków z ChRL. – To bezpośrednia eskalacja w wojnie handlowej, której nasi rolnicy nie rozpoczęli i nie zasługują na to, by za nią płacić – oznajmiła w grudniu Copa-Cogeca, europejska organizacja lobbystyczna zrzeszająca rolników.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.