Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Rynek kapitałowy musi się stać silnikiem polskiej innowacyjności

Giełda, gospodarka
Rynek kapitałowy musi się stać silnikiem polskiej innowacyjnościShutterStock
18 marca, 01:00

Mimo rekordowych wzrostów na warszawskim parkiecie polski rynek kapitałowy wciąż wykorzystuje zaledwie ułamek swojego potencjału w finansowaniu gospodarki. O konieczności przebudzenia oszczędności Polaków mówi Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich.

a1031e2f-c5f4-41b7-90e2-853d57e8fabc-39091170.jpg
Waldemar Markiewicz, prezes Izby Domów Maklerskich

„Budzimy rynek kapitałowy” ‒ tak brzmiało hasło konferencji, która odbyła się w ubiegłym tygodniu w Bukowinie Tatrzańskiej. Jej gospodarzem była Izba Domów Maklerskich. Jak zauważa Waldemar Markiewicz, wysokie indeksy giełdowe to nie wszystko. Kluczowym wyzwaniem jest to, jak dużą rolę rynek kapitałowy odgrywa w budowaniu dobrobytu obywateli. Tu statystyki są nieubłagane.

Jednym z najważniejszych wskaźników dojrzałości gospodarczej jest kapitalizacja giełdy, czyli rynkowa wartość spółek w relacji do PKB. W Polsce wskaźnik ten wynosi zaledwie 25 proc. Dla porównania średnia europejska wynosi 60 proc., we Francji to 100 proc., a w krajach anglosaskich, takich jak USA czy Wielka Brytania, nawet więcej.

– To pokazuje, że nasz rynek kapitałowy czeka długa droga, aby dogonić kraje dojrzałego Zachodu – ocenia Waldemar Markiewicz.

Banki dla tradycji, giełda dla innowacji

W powszechnym odczuciu bank i giełda to miejsca, gdzie „są pieniądze”. Prezes IDM zwraca jednak uwagę na fundamentalną różnicę w ich roli. Banki przede wszystkim dbają o bezpieczeństwo depozytów klientów, dlatego głównie finansują branże mniej ryzykowne, bardziej tradycyjne, które mogą przedstawić twarde zabezpieczenia, np. w postaci nieruchomości czy maszyn.

Rynek kapitałowy może finansować branże wysokiego ryzyka, firmy innowacyjne, technologiczne i te o największej dynamice wzrostu, które nie dysponują jeszcze ogromnym majątkiem, za to mają dobry pomysł.

– Innowacje są głównym źródłem wzrostu produktywności, co z kolei jest filarem trwałego wzrostu gospodarczego – tłumaczy Waldemar Markiewicz. Tymczasem pod względem produktywności, czyli wydajności, z jaką przekształcamy zasoby (pracę, surowce) w gotowe produkty i usługi, Polska wciąż znajduje się na szarym końcu UE według danych Banku Światowego. Paradoksem polskiej gospodarki jest to, że mamy kapitał potrzebny firmom na rozwój. Polacy zgromadzili na rachunkach bankowych ok. 1,5 bln zł. Ponad połowa oszczędności gospodarstw domowych leży na nisko oprocentowanych rachunkach, co w krajach rozwiniętych jest rzadko spotykaną strukturą. Przedsiębiorstwa mają utrudniony dostęp do kapitału na rozwój, a oszczędzający tracą szansę na udział w zyskach generowanych przez polską gospodarkę.

– Polacy nie uczestniczą w owocach wzrostu gospodarki. Musimy więc obudzić rynek kapitałowy i zachęcić Polaków do większego udziału w inwestowaniu na rynku kapitałowym, w tym w akcje – apeluje prezes IDM. Podkreśla też, że rozwojowi rynku zdecydowanie sprzyja postęp technologiczny.

Szansa dla małych i średnich

Szczególną uwagę warto zwrócić na sektor małych i średnich przedsiębiorstw. Jak podkreśla prezes IDM, to one są kręgosłupem gospodarki i jednym z głównych źródeł miejsc pracy. Dla wielu takich firm, zwłaszcza tych realizujących ambitne projekty badawczo-rozwojowe, giełda jest – na wczesnym etapie ich rozwoju – jedną z niewielu realnych szans na pozyskanie środków. Rynek kapitałowy pozwala takim firmom na wejście do ekstraklasy bez konieczności zaciągania długu, który ograniczałby ich dalszy wzrost.

Rozmawiał Jacek Pochłopień, not. MP

Partnerzy projektu:

cyfrowa gospodarka belka
cyfrowa gospodarka belka
Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.