Na wyłapanie błędów w świadectwie pracy mamy niewiele czasuW 2010 r. zatrudniłem się w pewnej firmie: w maju pracowałem na podstawie umowy na okres próbny, od czerwca, przez rok – na czas określony. Po roku nie przedłużyliśmy umowy, rozstałem się z pracodawcą – opowiada pan Stefan. – Dostałem wtedy świadectwo pracy tylko za okres zatrudnienia na podstawie umowy na czas określony, nie uwzględniono w nim miesięcznego okresu próbnego, a ja tego nie zauważyłem. Chciałbym odzyskać ten miesiąc, by doliczyć go do stażu pracy. Czy mogę wystąpić do firmy o skorygowanie świadectwa pracy? – pyta.Małgorzata Raczkowska•07 czerwca 2013
Na wyłapanie błędów w świadectwie pracy mamy niewiele czasuW 2010 r. zatrudniłem się w pewnej firmie: w maju pracowałem na podstawie umowy na okres próbny, od czerwca, przez rok - na czas określony. Po roku nie przedłużyliśmy umowy, rozstałem się z pracodawcą - opowiada pan Stefan. - Dostałem wtedy świadectwo pracy tylko za okres zatrudnienia na podstawie umowy na czas określony, nie uwzględniono w nim miesięcznego okresu próbnego, a ja tego nie zauważyłem. Chciałbym odzyskać ten miesiąc, by doliczyć go do stażu pracy. Czy mogę wystąpić do firmy o skorygowanie świadectwa pracy? - pyta.Małgorzata Raczkowska•07 czerwca 2013
Na wyłapanie błędów w świadectwie pracy mamy niewiele czasuW 2010 r. zatrudniłem się w pewnej firmie: w maju pracowałem na podstawie umowy na okres próbny, od czerwca, przez rok – na czas określony. Po roku nie przedłużyliśmy umowy, rozstałem się z pracodawcą – opowiada pan Stefan. – Dostałem wtedy świadectwo pracy tylko za okres zatrudnienia na podstawie umowy na czas określony, nie uwzględniono w nim miesięcznego okresu próbnego, a ja tego nie zauważyłem. Chciałbym odzyskać ten miesiąc, by doliczyć go do stażu pracy. Czy mogę wystąpić do firmy o skorygowanie świadectwa pracy? – pyta.Małgorzata Raczkowska•06 czerwca 2013
Jak odzyskać VAT za materiały budowlaneZamierzam podczas wakacji odnowić łazienkę. To ostatni etap gruntownych remontów, jakie przeprowadziłam w moim mieszkaniu w ostatnich kilku latach. Ze względu na koszty rozłożyłam przedsięwzięcie w czasie. Dotychczas wymieniłam okna, kaloryfery, płytki w kuchni, pomalowałam ściany. Zbierałam faktury, ale nie złożyłam wniosku o zwrot VAT. Czy mogę to zrobić teraz, uwzględniając także rachunki za planowany remont łazienki? Czyli złożyć jeden wniosek uwzględniający także rachunki z ubiegłych lat? – pyta pani Grażyna.Małgorzata Raczkowska•31 maja 2013
Jak odzyskać VAT za materiały budowlaneZamierzam podczas wakacji odnowić łazienkę. To ostatni etap gruntownych remontów, jakie przeprowadziłam w moim mieszkaniu w ostatnich kilku latach. Ze względu na koszty rozłożyłam przedsięwzięcie w czasie. Dotychczas wymieniłam okna, kaloryfery, płytki w kuchni, pomalowałam ściany. Zbierałam faktury, ale nie złożyłam wniosku o zwrot VAT. Czy mogę to zrobić teraz, uwzględniając także rachunki za planowany remont łazienki? Czyli złożyć jeden wniosek uwzględniający także rachunki z ubiegłych lat? – pyta pani Grażyna.Małgorzata Raczkowska•30 maja 2013
Od negocjacji do egzekucji. Jak odzyskać dług?Pani Maria na początku 2012 r. podpisała z przedsiębiorstwem budowlanym sześciomiesięczną umowę-zlecenie o świadczeniu usług rachunkowych. Przez pierwsze dwa miesiące pieniądze regularnie wpływały na jej konto. Problem pojawił się w kwietniu. – Należności za marzec nie dostałam, a kiedy dzwoniłam, miły głos zapewniał o szybkim ich uregulowaniu. Małgorzata Raczkowska•17 maja 2013
Jest szansa, że pięciolatek nie pójdzie do szkołyWiele słyszę o protestach rodziców przeciw posyłaniu sześciolatków do szkoły. Choć mój synek skończy sześć lat dopiero w 2014 r., to zaczynam powoli myśleć o tym problemie, bo on jako urodzony w grudniu, gdy pójdzie do szkoły, faktycznie będzie miał jeszcze pięć lat, a to, moim zdaniem stanowczo za wcześnie – uważa pani Monika, mama Adasia. – Czy nic się w tej kwestii nie zmieni? – pyta.Małgorzata Raczkowska•17 maja 2013
Jest szansa, że pięciolatek nie zasiądzie w szkolnej ławieWiele słyszę o protestach rodziców przeciw posyłaniu sześciolatków do szkoły. Choć mój synek skończy sześć lat dopiero w 2014 r., to zaczynam powoli myśleć o tym problemie, bo on jako urodzony w grudniu, gdy pójdzie do szkoły, faktycznie będzie miał jeszcze pięć lat, a to, moim zdaniem stanowczo za wcześnie - uważa pani Monika, mama Adasia. - Czy nic się w tej kwestii nie zmieni? - pyta.Małgorzata Raczkowska•17 maja 2013
Od negocjacji do egzekucjiPani Maria na początku 2012 r. podpisała z przedsiębiorstwem budowlanym sześciomiesięczną umowę-zlecenie o świadczeniu usług rachunkowych. Przez pierwsze dwa miesiące pieniądze regularnie wpływały na jej konto. Problem pojawił się w kwietniu. - Należności za marzec nie dostałam, a kiedy dzwoniłam, miły głos zapewniał o szybkim ich uregulowaniu. Po kilku dniach na moim koncie pojawiła się połowa umówionej kwoty - opowiada. Kolejnych telefonów nikt już nie odbierał, nikt nie odpowiadał na e-maile. Po wizycie u szefa firmy pani Maria wróciła do domu z obietnicą szybkiego uregulowania długu. Tak się jednak nie stało. W czerwcu, gdy zbliżał się termin wygaśnięcia umowy, zażądała na piśmie potwierdzenia istnienia długu i ustalenia ostatecznego terminu spłaty. Po długich negocjacjach firma zobowiązała się spłacić całość zadłużenia w kwocie 12 tys. zł do końca 2012 r. - Niestety, do tej pory nie otrzymałam pieniędzy. Co dalej powinnam robić? - pyta czytelniczka.Małgorzata Raczkowska•17 maja 2013
Od negocjacji do egzekucjiPani Maria na początku 2012 r. podpisała z przedsiębiorstwem budowlanym sześciomiesięczną umowę-zlecenie o świadczeniu usług rachunkowych. Przez pierwsze dwa miesiące pieniądze regularnie wpływały na jej konto. Problem pojawił się w kwietniu. – Należności za marzec nie dostałam, a kiedy dzwoniłam, miły głos zapewniał o szybkim ich uregulowaniu. Po kilku dniach na moim koncie pojawiła się połowa umówionej kwoty – opowiada. Kolejnych telefonów nikt już nie odbierał, nikt nie odpowiadał na e-maile. Po wizycie u szefa firmy pani Maria wróciła do domu z obietnicą szybkiego uregulowania długu. Tak się jednak nie stało. W czerwcu, gdy zbliżał się termin wygaśnięcia umowy, zażądała na piśmie potwierdzenia istnienia długu i ustalenia ostatecznego terminu spłaty. Po długich negocjacjach firma zobowiązała się spłacić całość zadłużenia w kwocie 12 tys. zł do końca 2012 r. – Niestety, do tej pory nie otrzymałam pieniędzy. Co dalej powinnam robić? – pyta czytelniczka.Małgorzata Raczkowska•16 maja 2013