Już od dawna nie stać nas na tanie państwo [List do św. Mikołaja]
To znowu ja. Co prawda w zeszłym roku, rozczarowany Twoją postawą, odgrażałem się, że więcej już do Ciebie nie napiszę, ale jak widzisz, nie wytrwałem w tym postanowieniu. Jak może pamiętasz, w mej ostatniej, przydługiej epistole i tak Cię o nic nie prosiłem. Ograniczyłem się do odmalowania degrengolady naszej rzeczywistości polityczno-prawnej. A to oznacza, że wisisz mi jeden prezent.