Czego nie wiemy o wartościach i geopolityce, czyli kto decyduje, jakie normy liczą się w polityce międzynarodowej
Donald Trump może ogłosić zwycięstwo w wojnie ideologicznej przeciw Europie. Nawet u jego przeciwników obraz świata jest dziś trumpowski, a w jego centrum jest pewna koncepcja wartości: liczy się tylko to, co możemy osiągnąć tu i teraz.
Niemiecki kanclerz Friedrich Merz w przemówieniu na otwarciu Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa stwierdził, że partnerstwo euroatlantyckie musi być oparte na konkretnych, czy wręcz krzepkich podstawach, a nie na gruncie ezoterycznym (org.: „Diese Begründung muss handfest sein, nicht esoterisch”). Słowa te można interpretować jako odnoszące się do czczej gadaniny i wzniosłych haseł w przeciwstawieniu do realnych interesów. Wówczas trudno z nimi polemizować. Można jednak, jak to uczyniono np. w popularnym niemieckim programie publicystycznym Markusa Lanza w telewizji ZDF 17 marca 2026 r., interpretować je jako odnoszące się do wartości; konkretnie – do idei, zgodnie z którą stosunki między państwami mają się opierać na wartościach i powiązanych z nimi normach postępowania.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.