Kryzys gospodarczy sprzyja zawodowej armii
W rozważaniach, czy można zyskać na kryzysie, warto przyjrzeć się siłom zbrojnym Hiszpanii.
Tamtejsza piechota, lotnictwo i marynarka przez lata miały trudności z przyciąganiem opornych rekrutów, a dziś uginają się pod nawałem podań. Jak podaje prorządowa gazeta „El Pais”, do armii zgłosiło się w 2008 roku 78,5 tys. chętnych, prawie dwa razy tyle, co rok wcześniej.
Podobne zjawisko występuje w innych