Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Pozostałe podatki

Podatek od nieruchomości wciąż 
w bliskim związku z prawem budowlanym

20 stycznia 2025
Ten tekst przeczytasz w 9 minut

Chociaż w ustawie o podatkach i opłatach lokalnych są nowe definicje budowli i budynku, to aby określić przedmiot opodatkowania, nadal trzeba sięgnąć do przepisów niepodatkowych. To nie tylko może uzasadniać zarzut niekonstytucyjności nowych regulacji, lecz także utrudnia ustalenie wysokości daniny

A ta, pomimo swojego niegospodarczego charakteru, od lat potrafi rozbudzać skrajne emocje. Z jednej strony jest silna grupa zwolenników tezy, że należy wprowadzić kataster, który może pozytywnie wpłynąć na rynek nieruchomości, m.in. dzięki ograniczeniu liczby pustostanów. Z drugiej strony popularne jest twierdzenie, że podatek majątkowy to przejaw nadmiernego fiskalizmu. Zarówno osoby oczekujące generalnego powiązania podatku od nieruchomości z wartością wszystkich obiektów (nie tylko budowli), jak i przeciwnicy nakładania takiej daniny nie mogą być zadowoleni ze zmian w tym podatku, jakie weszły w życie z początkiem 2025 r. W istocie bowiem, chociaż poprzez nowelizację prawodawca nawet nie osiągnął założonego w projekcie celu zachowania status quo zakresu opodatkowania, to trudno szukać radykalnych zmian, które mogłyby zaprowadzić porządek w tej daninie.

Powód nowelizacji

Można zaryzykować stwierdzenie, że ustawa z 19 listopada 2024 r. o zmianie ustawy o podatku rolnym, ustawy o podatkach i opłatach lokalnych oraz ustawy o opłacie skarbowej (Dz.U. poz. 1757) tak do końca nikogo nie satysfakcjonuje. Ale trzeba pamiętać, że to Trybunał Konstytucyjny wyrokiem z 4 lipca 2023 r. (sygn. akt SK 14/21) zmotywował ustawodawcę do podjęcia działań legislacyjnych. Chociaż od lat jest oczywiste, że podatek od nieruchomości wymaga gruntownej przebudowy, to w tym orzeczeniu TK za niezgodny z ustawą zasadniczą uznał przepis definiujący pojęcie budowli. Problem tkwił w tym, że – pomimo konstytucyjnej zasady, według której elementy konstrukcji prawnej podatku, a w szczególności przedmiot opodatkowania, muszą wynikać z ustawy i być uregulowane na tyle precyzyjnie, aby podatnik wiedział, czy ustawa łączy z dotyczącym go stanem faktycznym lub prawnym obowiązek podatkowy, czy też nie – w przypadku podatku od nieruchomości te wymogi nie zostały spełnione. Chodzi o to, że w ustawie z 12 stycznia 1991 r. o podatkach i opłatach lokalnych (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 70; ost.zm. Dz.U. z 2024 r. poz. 1757; dalej: u.p.o.l.) brakowało autonomicznej, podatkowej definicji budowli. Dla rozstrzygnięcia, czy dany obiekt jest, czy nie jest budowlą (a co za tym idzie, czy podlega opodatkowaniu podatkiem od nieruchomości), konieczne było sięgnięcie do ustawy z 7 lipca 1994 r. – Prawo budowlane (t.j. Dz.U. z 2024 r. poz. 725; ost.zm. Dz.U. z 2024 r. poz. 1881; dalej: prawo budowlane). Co prawda ten wyrok nie był pierwszym rozstrzygnięciem dotyczącym niekonstytucyjności przepisów normujących podatek od nieruchomości, ale tutaj skład orzekający wprost wskazał, że jeżeli prawodawca nie dokona w art. 1a ust. 1 pkt 2 u.p.o.l. zmian, które wyeliminują wskazaną niekonstytucyjność, to te przepisy przestaną obowiązywać z upływem 18 miesięcy od dnia ogłoszenia wyroku w Dzienniku Ustaw Rzeczypospolitej Polskiej.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.