Złoto cenniejsze niż dolar. Banki centralne zmieniają reguły gry
Badania przeprowadzone w czerwcu 2025 roku wśród banków centralnych wskazują, że udział złota w globalnych rezerwach w horyzoncie 12 miesięcy wzrośnie, a nikt z ankietowanych nie spodziewa się spadku. Odwrotnie kształtują się deklaracje dotyczące amerykańskiego dolara. Skąd ten brak wiary w dolara?
Narodowy Bank Polski regularnie informuje o zwiększanym zasobie złota w aktywach rezerwowych. O ile w latach 2019-2022 było go około 228 ton, to na koniec grudnia 2025 roku było to już 550 ton, a prezes NBP Adam Glapiński zapowiedział możliwość zwiększenia zasobów do 700 ton. Zasobami złota przekraczającymi ten poziom dysponuje dziś zaledwie dziewięć gospodarek (USA, Niemcy, Włochy, Francja, Rosja, Chiny, Szwajcaria, Indie i Japonia) oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy.
Globalny trend zwiększania rezerw złota trwa od 2009 roku
Badania Światowej Rady Złota wśród banków centralnych wskazują, że ten trend będzie kontynuowany. Według analizy z czerwca 2025 roku 95 proc. banków centralnych (spośród 73 ankietowanych) oczekiwało, że udział złota w globalnych rezerwach wzrośnie w horyzoncie 12 miesięcy, a żaden nie spodziewał się spadku. 43 proc. banków deklarowało, że sama zwiększy udział złota, żaden nie zadeklarował, że go zmniejszy. Odsetek deklaracji o zwiększeniu udziału złota był przy tym blisko dwukrotnie wyższy niż średnio w latach 2020-2024. Według deklaracji ankietowanych głównym argumentem przyciągającym banki centralne do złota jest jego historyczna odporność w okresach kryzysowych. Relatywnie istotne znaczenie ma też postrzeganie złota jako zabezpieczenia na ryzyko geopolityczne. Ten czynnik jest szczególnie istotny dla banków centralnych gospodarek rozwijających się przy znacząco niższej istotności dla państw rozwiniętych.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.