Kontrola formą zaufania
Trudno konkretnie orzec, dlaczego
podpadłem urzędowi skarbowemu. List w tej sprawie
jest nad wyraz enigmatyczny i niewiele mówi
przeciętnemu podatnikowi, za jakiego się
uważam. Nawiasem mówiąc, właściwie
dlaczego niewiele mówi? Czy dorzucenie dwóch
zdań wyjaśnienia, o co chodzi, przekracza siły
aparatu skarbowego? Od razu dodam, że wyjaśnienia
niekoniecznie stworzonego specjalnie dla mnie, nie chcę
broń Boże nadmiernie angażować
urzędników. Wystarczyłaby komputerowa sztanca
umieszczana w tego typu pismach za pomocą funkcji
"kopiuj" i "wklej". Jestem bowiem
prawdopodobnie - ale tego mogę się tylko
domyślać - całkowicie standardowym
przypadkiem klienta urzędu skarbowego, który
dopłacając podatek, pomylił się w kwocie
przelewu.