Motoryzacja w Polsce. Jak nie Chińczycy, to kto?
ElectroMobility Poland czeka na pieniądze z Krajowego Planu Odbudowy na budowę hubu elektromobilności w Jaworznie. Czy współpraca z chińskim partnerem to szansa dla polskiej motoryzacji, czy zagrożenie?
W 2026 r. na polskich drogach miały już jeździć pierwsze elektryczne Izery. Choć od powołania spółki ElectroMobility Poland (EMP) minęła niemal dekada, to produkcja aut wciąż nie została uruchomiona; zamiast tego EMP czeka na potwierdzenie, czy otrzyma 4,5 mld zł wsparcia z KPO. Jeśli tak się stanie, to pieniądze nie będą jednak przekazane w formie dotacji, a wejścia kapitałowego Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej (NFOŚiGW) do spółki.
Poza tym środki mają zostać przeznaczone nie na uruchomienie produkcji Izery, ale na hub elektromobilności w Jaworznie. Nie jest także przesądzone, że partnerem w tej inwestycji będzie chińskie Geely, z którym EMP podpisała umowę licencyjną jeszcze w 2022 r. Pewne jest za to, że bez partnera projekt uruchomienia hubu będzie bardzo trudny do realizacji, zaś rozmawiając o potencjalnej alternatywie dla Geely, zazwyczaj mówi się o innych firmach z Państwa Środka. Jednak coraz więcej krajów Zachodu podchodzi z rosnącą nieufnością do inwestorów z Chin ze względu na obawy o cyberbezpieczeństwo naszpikowanych elektroniką pojazdów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.