Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Warszawski sąd apelacyjny pyta TSUE o neosędziów w Sądzie Najwyższym

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej
Do Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej skierowano kolejne pytania dotyczące sytuacji w polskim sądownictwieShutterStock
6 marca, 16:17

Czy sąd, którego wyrok uchylił zasiadający w Sądzie Najwyższym neosędzia, powinien z urzędu badać, czy takie uchylenie pochodzi od sądu? To jedno z pięciu pytań, jakie zadał Trybunałowi Sprawiedliwości Unii Europejskiej największy sąd apelacyjny w Polsce.

Pytania zostały zadane w głośnej sprawie, jaką zainicjował były wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak. Domagał się on od redaktora naczelnego portalu Onet.pl sprostowania jednej z publikacji dotyczącej jego osoby. Sąd Okręgowy w Warszawie częściowo powództwo uwzględnił. Orzeczenie to zostało jednak zaskarżone przez pozwanego, w efekcie czego Sąd Apelacyjny w Warszawie uchylił wyrok w całości i przekazał sprawę do ponownego rozpatrzenia. Powód? W składzie orzekającym w I instancji znalazł się tzw. neosędzia. W związku z powyższym, po przeprowadzeniu tzw. testu niezawisłości i bezstronności, którego sędzia ten nie przeszedł, SA uznał, że doszło do nieważności postępowania. Zażalenie na to rozstrzygnięcie złożył do Sądu Najwyższego Łukasz Piebiak. Sprawa trafiła do składu jednoosobowego, w którym zasiadał Mariusz Załucki. On również został powołany do SN po 2017 r., co oznacza, że zaliczany jest do grona tzw. neosędziów. Sędzia Załucki nie poprzestał jednak na samym uchyleniu wyroku SA w Warszawie. Dodatkowo postanowił bowiem udzielić sędziom, którzy uchylili orzeczenie SO, wytyku orzeczniczego.

Pozostało 77% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: edgp.gazetaprawna.pl/Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.