W ustawie o układach zbiorowych brak realnych zachęt do dialogu społecznego
Prawodawca koncentruje się przede wszystkim na procedurach i sankcjach. Przyjęte rozwiązania zwiększają formalną przejrzystość mechanizmów, ale jednocześnie przerzucają na strony dodatkowe ryzyka, które mogą skutecznie studzić gotowość do negocjacji.
Układy zbiorowe od lat funkcjonują na marginesie polskiego prawa pracy – formalnie obecne, faktycznie rzadko wykorzystywane, zwłaszcza w sektorze prywatnym. Dlatego gdy w dyrektywie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2022/2041, która weszła w życie w 2022 r., pojawił się wyraźny nacisk na wzmacnianie rokowań zbiorowych, trudno nie zadać pytania o ich przyszłość także w Polsce.
▶ Deklarowanym celem dyrektywy 2022/2041 jest zapewnienie, by minimalne wynagrodzenia w państwach członkowskich pozwalały pracownikom na godne życie. Dyrektywa nie ustanawia jednak jednej, unijnej płacy minimalnej ani nie narzuca państwom konkretnych stawek. Zamiast tego ustanawia mechanizmy, w których kluczową rolę przypisuje rokowaniom zbiorowym. W szczególności przewiduje, że w państwach, w których odsetek pracowników objętych układami zbiorowymi pracy spada poniżej 80 proc., rząd ma obowiązek przyjąć rozwiązania sprzyjające zbiorowym negocjacjom oraz przygotować plan działań na rzecz ich promowania.
▶ Dyrektywa pozostawia znaczną swobodę co do wyboru środków. Unia Europejska nie nakazuje ani natychmiastowego osiągnięcia 80-proc. poziomu pokrycia układami zbiorowymi, ani stosowania określonych instrumentów prawnych czy finansowych. Akcent położony jest raczej na tworzenie warunków sprzyjających dialogowi społecznemu: ochronę praw związków zawodowych i pracowników, wzmacnianie zdolności negocjacyjnych stron oraz eliminowanie barier, które w praktyce utrudniają prowadzenie rokowań, w tym barier administracyjnych, szczególnie dotkliwych dla małych i średnich przedsiębiorstw.
▶ Dyrektywa wskazuje katalog możliwych kierunków działań, nie przesądzając o ich zastosowaniu. Mowa jest m.in. o potrzebie odpowiednich szkoleń i wsparcia dla partnerów społecznych, o uwzględnianiu układów zbiorowych w polityce zamówień publicznych poprzez preferowanie wykonawców, którzy je respektują, a także o ograniczaniu obciążeń sprawozdawczych dla mniejszych podmiotów.
Państwa członkowskie mogą projektować systemy wsparcia, w tym z wykorzystaniem funduszy unijnych lub krajowych, ale decyzja co do ich zakresu i formy zapada na poziomie krajowym.
Uwaga! Dyrektywa wyznacza kierunek i wywiera presję polityczną, lecz nie narzuca gotowych narzędzi ani konkretnych zachęt dla pracodawców czy związków zawodowych. ©℗
Odpowiedzią ustawodawcy krajowego jest ustawa z 5 listopada 2025 r. o układach zbiorowych pracy i porozumieniach zbiorowych (dalej: u.u.z.p.z. lub nowa ustawa), która obowiązuje od 13 grudnia 2025 r. Nie jest ona jednak rewolucją, lecz przede wszystkim próbą uporządkowania istniejącej konstrukcji, w dużej mierze poprzez jej cyfryzację. Najbardziej namacalnym symbolem tej zmiany stają się centralna ewidencja układów zbiorowych (KEUZP) oraz nowy model zgłoszeń oparty na formularzach, podpisach elektronicznych i cyfrowych odwzorowaniach dokumentów. Równolegle ustawodawca wzmacnia presję proceduralną na prowadzenie rokowań, dokładając mechanizmy „dyscyplinujące”, z sankcjami w tle – po to, by trudniej było inicjatywę rokowań po prostu przeczekać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.