Słońce i wiatr wygrały z paliwami kopalnymi. Polska w tyle za większością krajów UE
W 2025 r. po raz pierwszy więcej prądu pochodziło w Europie z wiatru i ze słońca niż z paliw kopalnych. Polska, wciąż mocno uzależniona od węgla i gazu, przoduje za to w planach dotyczących wielkoskalowych magazynów energii.
2025 r. był pierwszym takim rokiem w historii – wynika z raportu „European Electricity Review 2026” think tanku Ember, który ma swoją premierę 22 stycznia. Było to możliwe mimo niewielkiego wzrostu produkcji energii elektrycznej, która wyniosła 1331 TWh, o 0,4 proc. więcej niż rok wcześniej. Słońce i wiatr odpowiadały za 30,1 proc. produkcji, a paliwa kopalne – za 29 proc. Jeszcze w 2020 r. wartości te wynosiły odpowiednio 19,7 proc. i 36,7 proc. Energetyka wiatrowa i słoneczna prześcignęły węgiel, gaz i inne paliwa kopalne w 14 z 27 państw UE. Nie ma wśród nich Polski; w naszym miksie przewaga paliw kopalnych nad słońcem i wiatrem wynosi niemal 44 pkt proc. (energia z wiatru i słońca ma udział 25 proc., paliwa kopalne 68,9 proc.).
– To przełomowy moment. UE wyraźnie zmierza ku systemowi energetycznemu opartemu na wietrze i słońcu. To istotne zwłaszcza teraz, kiedy uzależnienie od paliw kopalnych podsyca globalną niestabilność – komentuje autorka raportu Beatrice Petrovich.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.