W długiej kolejce po zdrowieGdy pani Krystyna skończyła 49 lat, pomyślała, że czas solidnie zadbać o zdrowie. Zwłaszcza jej kręgosłup był w bardzo kiepskim stanie. Płaciła teraz cenę za chodzenie po górach z ciężkim plecakiem i za wysiadywanie przed komputerem w pracy. Nie pomagały żadne doraźne zabiegi, ćwiczenia, masaże, więc uznała, że jedynym wyjściem jest wyjazd do sanatoriumMałgorzata Raczkowska•05 października 2012
Zainteresowanie ofertą to nie umowaNa początku lipca do pana Marcina zadzwoniono z pytaniem, czy jest zainteresowany otwarciem własnej witryny internetowej. Nosił się z tym zamiarem, więc na telefoniczną propozycję odpowiedział wstępnym zainteresowaniem. Został powiadomiony, że strona może działać od początku września, wtedy też będzie musiał firmie zapłacić za jej opracowanie i miejsce na serwerze. Wkrótce jednak, bez uprzedzenia, otrzymał pocztą elektroniczną regulamin i umowę. W treści e-maila była adnotacja, że jeżeli nie odpowie (nie odrzuci oferty) w ciągu pięciu dni, to umowa zostanie uznana za podpisaną. Pech chciał, że pan Marcin był wtedy na urlopie i poczty nie odbierał. Termin minął. - Nie zostałem poinformowany o możliwości odstąpienia od umowy, której de facto nie byłem świadomy. Dodam, że nie prowadzę działalności gospodarczej. Co mam teraz zrobić? - zastanawia się nasz czytelnik.Małgorzata Raczkowska•28 września 2012
Po urlopie wychowawczym wracamy na to samo stanowiskoPani Agnieszka pracuje w starostwie od sześciu lat. Teraz jest na urlopie wychowawczym. Sama wychowuje dwójkę maluchów. Postanowiła przerwać urlop, bo z pieniędzmi było bardzo krucho. Babcia obiecała pomóc przy dzieciach. Urzędniczka napisała więc pismo z prośbą o przywrócenie do pracy. Wtedy okazało się, że jej stanowiska już nie maMałgorzata Raczkowska•21 września 2012