Francuskie karty w grze o atom? Zdecydować musi oferta
W rozmowach z Francją Polska nie powinna składać wiążących deklaracji dotyczących wyboru wykonawcy drugiej elektrowni jądrowej, jeśli procedura ma pozostać konkurencyjna i oparta na formalnych kryteriach. O rozstrzygnięciu powinny przesądzać m.in. cena, udział w finansowaniu oraz zobowiązania inwestycyjne w Polsce (offset), a nie kalkulacja geopolityczna między USA a „umocowaniem” europejskim.
Współpraca w kontekście planowanej przez Polskę drugiej elektrowni jądrowej to jeden z tematów, które elektryzowały komentatorów przed polsko-francuskim szczytem w Gdańsku. W kwestii pierwszej elektrowni najważniejsze karty zostały rozdane już pięć lat temu. Największe zlecenie, na które mógł liczyć francuski przemysł w ramach projektu przyznanego Amerykanom – na dostarczenie turbozespołów, najistotniejszych elementów konwencjonalnej części trzech planowanych na Pomorzu bloków energetycznych – już zostało mu przyznane. Zrealizuje je należąca do grupy EDF spółka Arabelle Solutions. Dziś w centrum zainteresowania Paryża znalazł się temat EJ2 – drugiej elektrowni, która według rządowych planów ma powstać w centralnej części Polski.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.