Jak jedna firma miała dane medyczne połowy Polaków
Skala wycieku danych z MyDr jest katastrofalna. Z firmy wykradziono bazę danych o wielkości ponad 2 terabajtów dotyczącą blisko 19 mln osób. Wśród danych znajdują się informacje identyfikacyjne i medyczne, takie jak recepty, informacje o lekach czy informacje o chorobach oraz numery PESEL. Jak to się stało?
Z usług MyDr korzystało około 12 tys. placówek medycznych. To pozwala zrozumieć, jak dane połowy mieszkańców Polski mogły znaleźć się w jednym prywatnym podmiocie, choć pacjent nie musiał nawet wiedzieć, że jego lekarz korzysta z tego systemu. Z perspektywy państwa i infrastruktury informatycznej powstał ogromny punkt koncentracji danych. I koncentracji ryzyka.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.