Tylko jeden stabilizator z dofinansowaniem
NFZ
Kiedy ortopeda
zapytał, w jakich sytuacjach najbardziej doskwiera mi
chore kolano, odpowiedziałam, że w czasie
poruszania się, podczas spacerów nordic walking,
chodzenia po górach i że zapewne już
niedługo będę miała poważne
trudności z tym, co lubię najbardziej, czyli z
jeżdżeniem na nartach - opowiada pani Ewa.
- Wtedy okazało się, że jest
kłopot, bo zdaniem lekarza na narty i wędrówki
potrzebna będzie jedna orteza, a po operacji, na
którą wypisał skierowanie, zupełnie inna.
Problem w tym, że Narodowy Fundusz Zdrowia refunduje
tylko jedną, więc wybrałam tę na narty i
wędrówki, bo jeszcze nie zdecydowałam, czy w
ogóle poddam się operacji, czy zostanę do niej
zakwalifikowana i kiedy wyznaczą termin. Poza tym
sądziłam, że przedmioty ortopedyczne NFZ
refunduje raz na kilka lat. Okazało się jednak,
że ortezę pooperacyjną będę
musiała sfinansować w całości z
własnych środków. Dlaczego?