Wszyscy sześćdziesięciolatkowie jeżdżą taniej tylko w IntercityChcę się wybrać do córki na święta. Słyszałam, że PKP wprowadziło zniżki dla seniorów. Poszłam do kasy i okazało się, że muszę wykupić jakąś specjalną kartę. To co to za zniżka, skoro muszę za nią zapłacić - denerwuje się pani Alina. - Nie jeżdżę często pociągiem i żadne karty na zniżki nie są mi potrzebne - dodaje czytelniczkaMałgorzata Raczkowska•27 czerwca 2018
Nie trzeba tłumaczyć się fiskusowi z przelewów w ramach wspólnego gospodarstwaMama pana Krzysztofa jest już starszą panią. Zamieszkała ostatnio z synem i jego żoną Katarzyną. Jest pod ich opieką, ale chce dorzucać się do gospodarstwa. Trzy czwarte swojej emerytury - trochę ponad tysiąc złotych miesięcznie - przelewa raz w miesiącu na konto synowej (to ona ma największy wkład w prowadzenie domu). Rodzina zastanawia się jednak, czy te przelewy nie zainteresują urzędu skarbowego. - W jaki sposób teściowa powinna przekazywać synowej pieniądze na utrzymanie, by być w zgodzie z fiskusem - pyta czytelnikMałgorzata Raczkowska•27 czerwca 2018
Z dzieckiem na rowerze jeździmy po chodnikuKupiliśmy naszemu siedmioletniemu synowi troszkę większy rower na Dzień Dziecka. Oczywiście zaraz trzeba go było wypróbować. A że w okolicy nie ma jeszcze ścieżki rowerowej, pojechaliśmy - i ja, i dziecko - chodnikiem. Tu zostaliśmy zrugani przez dwie starsze panie, bo rowerem jeździ się po ulicy. Syn się trochę speszył, wszak to była pierwsza wycieczka na nowym sprzęcie, a tu taka przykrość. Zjechaliśmy na ulicę. Tu jednak zareagował kierowca, krzycząc, że z dzieckiem się jeździ po chodniku. No i jak mam uczyć syna przepisów i kultury jazdy, skoro jakbyśmy nie jechali - jest źle - żali się pan MirosławMałgorzata Raczkowska•27 czerwca 2018
Każdy ma prawo do poszanowania godności i intymnościPani Maria była oburzona - gdy czekała na przyjęcie przez lekarza w poczekalni pełnej ludzi, pielęgniarka na cały głos zawołała: "Ta pani z zieloną kartą, proszę". - Lekarze podejrzewają u mnie nowotwór, ale czy musi o tym wiedzieć każdy w gminie? - pyta kobieta. Z kolei pan Marian, gdy leżąc w szpitalu z innego całkiem powodu, narzekał na kręgosłup, usłyszał od lekarza, że niech się cieszy, że żyje, a to, że boli, właśnie o tym świadczy. Pan Marian ma prawie 90 lat, ale to nie powód, by lekarz mu to wypominał. W dodatku zawołał studentów i coś im tłumaczył na przykładzie choroby pana Mariana. Starszy pan poczuł się bardzo skrępowany. Pani Anna wybrała się do ginekologa. A ten powiedział, że już do niej nic nie ma, co znaczyło, że może już więcej nie przychodzić na badania. Fakt, pani Anna przeszła już klimakterium dość dawno, ale czy to znaczy, że żadne kobiece dolegliwości jej już nie grożą? - Jak on mógł tak powiedzieć - oburza się czytelniczkaMałgorzata Raczkowska•27 czerwca 2018
ZUS zwraca pieniądze za dojazd na komisję lekarskąJestem na przedłużającym się zwolnieniu lekarskim. Na rekonwalescencję wyjechałam na wieś, do rodziny, o czym zawiadomiłam Zakład Ubezpieczeń Społecznych i mojego pracodawcę - pisze pani Halina. - Tymczasem ZUS wezwał mnie na komisję lekarską, muszę jechać przez pół Polski, a z finansami u mnie nie najlepiej. Czy to prawda, że mogę liczyć na opłacenie przejazdu przez ZUSMałgorzata Raczkowska•27 czerwca 2018
Niektóre pamiątki wywieziemy za granicę bez pozwoleniaJadę w odwiedziny do siostry zamieszkałej w Stanach i chciałabym jej zawieźć kilka pamiątek po naszej babci - opowiada pani Agnieszka. - Niektóre z nich mają pewną wartość artystyczną, są też dość stare - pochodzą nawet z okresu dwudziestolecia międzywojennego. Nie wiem jednak, czy nie będę miała na lotnisku kłopotów, nie chciałabym, by te przedmioty przepadły. Czy są jakieś ograniczenia w wywozie? Trudno mi określić ich wartość materialną, wartość sentymentalna jest ogromna - podkreśla kobietaMałgorzata Raczkowska•27 czerwca 2018
Zużyte baterie i żarówki nie mogą trafić na śmietnikPodoba mi się, że dorastamy pomału do segregacji śmieci, denerwuje mnie jednak organizacja tego procesu. Gdzie się nie obejrzeć, jest inaczej - opowiada pani Teresa, ekolożka z zamiłowania. - W moim mieście zbiera się odrębnie tylko szkło, reszta segregowanych ląduje razem jako odpady suche. W gminie, gdzie mam dom letniskowy, zbiera się szkło, plastik, papier. W miasteczku, w którym mieszkają moi rodzice, są tylko odpady segregowane i niesegregowane. Żadna z gmin nie rozwiązała przy tym w sposób jasny, czytelny i wygodny dla obywatela kwestii elektrośmieci. Nie można ich wrzucać ani do odpadów segregowanych, ani do niesegregowanych. Dlaczego muszę zbierać baterie i żarówki i wozić je do specjalnych punktów? Już i tak mam wory różnych odpadów. Nie nadążam z wynoszeniem - twierdzi kobieta. - A tu jeszcze mam kolekcjonować niebezpieczne przedmioty, które powinnam wozić na drugi koniec miasta...Małgorzata Raczkowska•27 czerwca 2018
Masz letnisko, musisz płacić za śmieci sezonowoPani Zofia została poinformowana, że wszczęto wobec niej postępowanie mające na celu ustalenie jej zobowiązania za wywóz śmieci z działki letniskowej. Pismo z gminy dotyczy okresu od maja do września ubiegłego roku. - To prawda, mam działkę, bywam na niej, a w okresie letnim mieszka w domku mój ojciec, emeryt. Nie jest tam jednak zameldowany - opowiada kobieta. - Nadmieniam, że śmieci segregujemy. Biodegradowalne kompostujemy na miejscu, a pozostałe zabieram do miasta, w którym mieszkam na stałe i gdzie płacę za wywóz segregowanych odpadów. Nawet gdybym się bardzo postarała, to nie jestem w stanie wypełnić pojemnika na działce w ciągu trzech miesięcy. Opłata wydaje mi się bezpodstawna, nie rozumiem o co chodzi - pisze czytelniczkaMałgorzata Raczkowska•27 czerwca 2018
Zamknięty katalog prac, które można wykonać bez pozwoleniaKupiłem działkę ze starym, rozwalającym się budynkiem przylegającym do granicy. Chciałem go rozebrać i postawić w innym miejscu niewielki domek letniskowy i altankę połączone solidną pergolą, zbudować podjazd i ogrodzić cały teren. Wydawało mi się, że wszystkie inwestycje mieszczą się w katalogu tych, które można zrealizować bez pozwolenia na budowę. Zgłosiłem swoje zamiary w starostwie, a tam - prawie po miesiącu - zażądano wystąpienia o pozwolenie. Dlaczego? Myślałem, że urządzę działkę jeszcze przed nastaniem wiosny, a wygląda na to, że do wiosny będę się borykał z formalnościami - pisze pan Marcin.Małgorzata Raczkowska•27 czerwca 2018
Jak przeprowadzić przekazanie działki z babci na wnukaPani Katarzyna ma ponad 80 lat i dwie córki. Jest posiadaczką działki z niewielkim domkiem. Córki nie są zainteresowane wypoczywaniem na wsi, wolą spędzać urlopy za granicą, tym bardziej nie kwapią się do pracy nad utrzymaniem posiadłości w należytym porządku, a pani Katarzyna nie ma już na to siły. Sojusznika znalazła we wnuku Wojtku, który z zapałem zajmuje się działką, postanowiła więc podarować ją właśnie jemu. Kłopot w tym, że jej własność to 4/6, po jednej szóstej mają córki. Taki był wynik sprawy spadkowej po śmierci męża pani Katarzyny, ojca córek, dziadka wspomnianego wnuka. - Jak przeprowadzić przekazanie wnukowi posiadłości najprościej i najtaniej, gdy obie córki zgadzają się ze mną i też chcą oddać mu swoje udziały - zastanawia się kobieta.Małgorzata Raczkowska•27 czerwca 2018