Walka z patostreamingiem na ostatniej prostej. PiS podnosi wątpliwości
Projekt dotyczący patostreamingu, nad którym obecnie pracuje Sejm, nie będzie wprost penalizował treści rozpowszechnianych w grupach zamkniętych. Co nie znaczy, że w ogóle ich nie obejmie.
Poprawkę, zgodnie z którą penalizowane miałoby być również rozpowszechnianie treści patostreamingowych w grupach zamkniętych, kanałach komunikacji lub „innych miejscach dostępnych dla więcej niż jednej osoby”, zgłosili w trakcie prac nad poselskim projektem zmieniającym kodeks karny posłowie PiS Marcin Warchoł oraz Łukasz Schreiber. Ostatecznie nie uzyskała ona poparcia. Dała jednak pretekst do dyskusji nad tym, czym właściwie jest publiczne udostępnianie treści i czy procedowany projekt obejmie wspomniane sytuacje.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z PROMOCJI NA PIERWSZY MIESIĄC.
Zyskaj nielimitowany dostęp do wszystkich treści:
wyjaśnień ekspertów, raportów i pogłębionych analiz oraz narzędzi dla specjalistów.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.