Dziennik Gazeta Prawana logo

NATO i Ukraina – kto jest komu bardziej potrzebny?

Wołodymyr Zełenski
Wołodymyr Zełenski powiedział ostatnio wprost, że w wojnie z Rosją Ukrainie bardziej potrzeba zawodowych żołnierzy niż ochotników.Shutterstock
10 czerwca, 17:03

Wołodymyr Zełenski coraz częściej przedstawia Ukrainę nie jako petenta NATO, lecz jako państwo oferujące Sojuszowi unikalne kompetencje wojskowe. To może być zapowiedź nowego układu sił po wojnie – i nowych problemów, o których na Zachodzie jeszcze niewiele się mówi.

Prezydent Ukrainy powiedział ostatnio dwie rzeczy, które mogą mieć poważne znaczenie dla przyszłych stosunków między europejskimi krajami NATO a Ukrainą i sygnalizują zagrożenia okresu powojennego, o których należałoby zacząć myśleć już teraz. W wywiadzie dla „Guardiana” po spotkaniu z przywódcami państw formatu E3 stwierdził, że „rozumieją oni, że przyłączenie Ukrainy do NATO leży w interesie Sojuszu”. Zaraz dodał, że leży to także w interesie Ukrainy, ale zasadniczy przekaz brzmiał właśnie tak: to przede wszystkim Zachód odniesie korzyść z tego związku.

Pozostało 85% treści
Nie pozwól, by umknęło Ci to, co najważniejsze.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.

Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.