Do tańca i do strzelania
Niepozorny blondynek o łobuzerskim wyrazie
twarzy - tak mógłby wyglądać Harry
Potter, gdyby Jamie Bell wygrał w konkurencji z Danielem
Radcliffem. Okazało się, że na ekranie lepiej
tańczy, niż czaruje. Choć zdarza mu się
poflirtować z bronią