Skończyć tam, gdzie się zaczęło
Jaroslav Rudiš czerpie z tradycji Bohumila Hrabala i jego następców. Historię Europy Środkowej opowiada z czułością i dobrotliwym dystansem
Mariusz Szczygieł twierdzi, że czeski minimalizm, dobrotliwy humor, skłonność do traktowania życia z dystansem, a więc to, co w skrócie zawiera się we wdzięcznym słówku "pohoda", u naszych południowych sąsiadów traktuje się jako narodową przypadłość. Ponieważ Polacy i Czesi są jak swój pozytyw i negatyw, obie strony mają czego sobie zazdrościć. My im - umiejętności traktowania spraw poważnych z przymrużeniem oka, oni nam - że bycia serio nie uważamy za obciach. Skłonność do żartów z największych świętości jest ponoć nie tylko przywilejem rodaków Jaroslava Haška, lecz także narodowym obowiązkiem. W "pohodzie" zawiera się sedno czeskości.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.