Iran to nie Wenezuela, tak łatwo nie upadnie
Decyzja Donalda Trumpa o wspólnym z Izraelem ataku na Iran to bez wątpienia sukces – na razie tylko dla Izraela, dla którego Iran od lat stanowi śmiertelne zagrożenie. Binjamin Netanjahu skutecznie wykorzystuje obecną słabość Iranu, żeby to państwo militarnie zdegradować – pisze Paweł Musiałek z Klubu Jagiellońskiego.
Choć politykę Izraela można krytykować za naruszenia prawa międzynarodowego, to nie sposób nie docenić, jak efektywnie wykorzystuje swoje okno pogodowe. Wciągnięcie Amerykanów do interwencji to sukces i nie tylko ogromne wsparcie militarne w tej konkretnej operacji, lecz także manifestacja siły w regionie. Netanjahu pokazuje wszystkim, że Tel Awiw i Waszyngton grają do jednej bramki, którą na dodatek wskazuje ten pierwszy.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.