Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo

Iran to nie Wenezuela, tak łatwo nie upadnie

Teheran, Iran
Teheran, IranShutterstock
dzisiaj, 16:32

Decyzja Donalda Trumpa o wspólnym z Izraelem ataku na Iran to bez wątpienia sukces – na razie tylko dla Izraela, dla którego Iran od lat stanowi śmiertelne zagrożenie. Binjamin Netanjahu skutecznie wykorzystuje obecną słabość Iranu, żeby to państwo militarnie zdegradować – pisze Paweł Musiałek z Klubu Jagiellońskiego.

Choć politykę Izraela można krytykować za naruszenia prawa międzynarodowego, to nie sposób nie docenić, jak efektywnie wykorzystuje swoje okno pogodowe. Wciągnięcie Amerykanów do interwencji to sukces i nie tylko ogromne wsparcie militarne w tej konkretnej operacji, lecz także manifestacja siły w regionie. Netanjahu pokazuje wszystkim, że Tel Awiw i Waszyngton grają do jednej bramki, którą na dodatek wskazuje ten pierwszy.

Pojawia się jednak pytanie: czy faktycznie cele Izraela i USA są tożsame? Otóż niekoniecznie. Iran stanowił zagrożenie egzystencjalne dla Izraela, ale czy również dla USA? Realizował wprawdzie antyamerykańską politykę, ale jej destrukcyjny potencjał dla Waszyngtonu był ograniczony. Tym bardziej że niedawno USA w 12-dniowej wojnie zbombardowały centra rozwoju broni atomowej, cofając ten program zapewne o lata, jeśli nie dekady. W tej sytuacji cele USA nie wydają się tak dobrze uzasadnione jak Izraela, a więc i ocena tej interwencji z punktu widzenia interesów USA wydaje się dyskusyjna. Co istotne, sama administracja Trumpa mało przekonująco wyjaśnia, dlaczego doszło do interwencji. Raz wskazywana jest potrzeba dalszej redukcji zagrożenia atomowego (skoro tak, to dlaczego USA chwaliły się sukcesem w 12-dniowej wojnie?), innym razem mowa o obaleniu reżimu (kto miałby go zastąpić?).

Pozostało 59% treści
Możesz czytać nasze artykuły dzięki partnerowi PWC.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.