Mini w wersji maksi
Na pewno znacie to uczucie, kiedy coś
wydaje się wam piękne i wspaniałe, ale gdy
już wejdziecie w posiadanie tego, dochodzicie do
wniosku, że gorzej nie mogliście wybrać.
Najlepszy przykład - małżonek. Tuż
po tym, jak w obecności pięciuset
świadków powiedzieliście "tak",
okazuje się łajzą, niechlujem i leniem. A gdy
zastanawiacie się, gdzie podział się
szarmancki, pachnący perfumami romantyk w wypastowanych
lakierkach i z bukietem róż w dłoni,
słyszycie, że to był chwyt marketingowy.