Po co nam fundacje polityczne?
Przymus zakładania przez partie fundacji
politycznych (pierwsze czytanie w Sejmie) nie jest zły,
ale może się okazać dla tych partii zgubny.
Skoro przeznaczana na fundację ma być jedna czwarta
dotacji, to znaczy, że będą to, na polskie
warunki, bardzo zamożne fundacje. Ich cel jest
określony bardzo ogólnikowo: podnoszenie poziomu
debaty publicznej, zwiększanie frekwencji i wspieranie
demokracji. Wszystko znakomicie, tylko skuteczność
działania tych fundacji będzie dla partii
politycznych bardzo poważną próbą, bowiem
trzeba te cele jakoś zrealizować, a co najmniej
podjąć próbę realizacji. To są
pieniądze budżetowe, z których partie
będą znacznie bardziej surowo przez opinię
publiczną rozliczane niż fundacje, które
żyją z pieniędzy, które same
zdobyły.