Zakaz zwolnienia związkowca nie jest
absolutny
OPIS SYTUACJI: Marek Nowak jako członek
zarządu zakładowej organizacji związkowej
był objęty szczególną ochroną
zatrudnienia na podstawie art. 32 ust. 1 ustawy z 23 maja
1991 r. o związkach zawodowych (t.j. Dz.U. z 2015 r.
poz. 1881; dalej: u.z.z.). W ciągu kilku miesięcy
wielokrotnie korzystał ze zwolnień lekarskich.
Pracodawca ustalił, że zajmował się w tym
czasie prowadzeniem własnej działalności
gospodarczej. Była to działalność
konkurencyjna względem pracodawcy i skierowana do tych
samych klientów co działalność
zatrudniającego. Pracodawca kilkakrotnie zwracał na
to uwagę pracownikowi, jednak ten nie zaprzestał
swojej działalności. Przeciwnie, prowadził
ją nadal, i to nie tylko w czasie zwolnień
lekarskich, ale również wtedy, gdy powinien
świadczyć pracę na rzecz pracodawcy.
Dwukrotnie nie stawił się do pracy bez
usprawiedliwienia, odbywając w tym czasie spotkania z
klientami w ramach prowadzonej przez siebie
działalności gospodarczej. Po tych zdarzeniach
pracodawca podjął decyzję o rozwiązaniu z
nim umowy o pracę bez wypowiedzenia w trybie art. 52
ust. 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. - Kodeks pracy (t.j.
Dz.U. z 2014 r. poz. 1502 ze zm.; dalej: k.p.),
wskazując jako przyczynę ciężkie
naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych
polegające na nieusprawiedliwionym niestawianiu się
do pracy oraz na prowadzeniu działalności
konkurencyjnej względem zatrudniającego. Pracodawca
wystąpił z zapytaniem o zgodę na
rozwiązanie umowy do zakładowej organizacji
związkowej, jednak ta nie wyraziła zgody. Pomimo to
pracodawca ją rozwiązał. Pan Marek
zakwestionował decyzję pracodawcy, wskazując,
że korzysta ze szczególnej ochrony zatrudnienia z
uwagi na działalność związkową, a
rozwiązanie z nim umowy o pracę w tych
okolicznościach oznaczało popełnienie przez
pracodawcę wykroczenia przeciwko prawom pracownika.