Edukacja podlega regułom polityki
Gimnazja - przetrwanie, likwidacja,
przebudowa? To decyzja polityczna. Powszechnie lękamy
się do tego przyznać. Jednym "polityka"
kojarzy się z realiami pracy zakładów
mięsnych. Inni wypierają polityczność,
ponieważ nie potrafią się w niej
odnaleźć, a nie chcą postrzegać siebie
jako obywateli pozbawionych wpływu na Polskę
- budują zatem fałszywy wizerunek edukacji
jako dobra wyłączonego spod reguł polityki.
Obie te postawy blokują możliwość
zobaczenia prawdy oczywistej. Ogromne publiczne wydatki na
oświatę oraz wpływ poziomu i ideologii
szkół na młode pokolenie stanowią o tym,
że w demokracji decyzje w sprawach oświaty są
upolitycznione, przez co są również
przedmiotem gier, targów i kalkulacji politycznych.