Coraz większy skandal na Ukrainie. Rezydencje jak w Dynastii
Andrij Jermak, do niedawna najbliższy współpracownik prezydenta Ukrainy, szef jego biura i faktycznie druga osoba w państwie, usłyszał w poniedziałkowy wieczór zarzut prania pieniędzy. Grozi mu nawet 12 lat więzienia i konfiskata majątku. Sprawa jest związana z największą aferą korupcyjną ery Wołodymyra Zełenskiego. We wtorek zarzuty postawiono kolejnym osobom, w tym byłemu wicepremierowi Ołeksandrowi Czernyszowowi.
Pierwsze zarzuty Czernyszow usłyszał jeszcze w listopadzie 2025 r., podobnie jak biznesmen Timur Mindicz. Obaj należeli do grona osobistych przyjaciół Zełenskiego. Mindicz był dyrektorem finansowym studia producenckiego Kwartał 95, które należało do obecnego prezydenta i było sercem jego biznesu rozrywkowego. Czernyszow z kolei jest zaprzyjaźniony z pierwszą damą Ołeną Zełenską i jako jedyny członek rządu uczestniczył w imprezie urodzinowej prezydenta, zorganizowanej w 2021 r. mimo covidowych zakazów. Narodowe Biuro Antykorupcyjne Ukrainy (NABU) rozpracowywało aferę od niemal dwóch lat w ramach operacji Midas. Gdy w lipcu 2025 r. detektywi przymierzali się do postawienia pierwszych zarzutów, władze próbowały pozbawić NABU niezależności. Wycofały się z przyjętej już ustawy pod naporem ulicznych protestów i interwencji Zachodu.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.