Autopromocja
Dziennik Gazeta Prawana logo
Opinie

Niebo a sprawa polska

26 czerwca 2018
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty

Zagadka rozwianego płaszcza Ulryka von Jungingena na płótnie "Bitwy pod Grunwaldem" zapewne nie spędza Państwu snu z powiek. A przecież okrycie Wielkiego Mistrza niemal porywa jakaś przedziwna siła. Powiemy - silny podmuch wiatru, ale już wielki polski kronikarz, a jednocześnie pierwszy polski historyk, Jan Długosz wskazywał na ponadnaturalne źródło owego podmuchu.

"Żadne prośby ani błagania, żadne wreszcie doniesienia o niebezpieczeństwie nie mogły króla oderwać od mszy i modlitwy, dopóki jej nie skończył. (...) Nic zatem dziwnego, jeżeli królowi bogobojnemu i nabożnemu, przedkładającemu sprawy boskie ponad wszelkie zwycięstwa i niebezpieczne przedsięwzięcia - co, jak wiadomo, Krzyżacy lekceważyli i mieli za nic - Bóg dał sławne zwycięstwo. Uważano, że mu przed bitwą, w czasie jej trwania i po bitwie sprzyjały wiatry, że dęły w twarze oraz usta wrogów i miotały w nie pył. Bardzo słusznie można by do niego odnieść następujące słowa poety Klaudiana:

Długosz miał pewne powody, by podnosić wartość tajemniczej interwencji Opatrzności w wynik bitwy grunwaldzkiej. Owóż konsekwentnie, w całej kronice, umniejszał wielkość króla Władysława Jagiełły. Także Grunwald padł ofiarą sympatii Długosza, który (za co mu chwała) oddawał królowi, co królewskie, ale podkreślał zaniedbania dowództwa podczas pościgu za Krzyżakami. I podkreślał rolę nieba. Przekonanie o tym, że o polskich losach, na dobre i złe, decydują czynniki ponadnaturalne, a nie na przykład błędna lub dobra decyzja pilotów, trwa po dziś dzień.

@RY1@i02/2011/064/i02.2011.064.186.002c.001.jpg@RY2@

Jan Wróbel

Jan Wróbel

Dziękujemy za przeczytanie artykułu!
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.