Gra, w której wszyscy mogliby wygrywać
Unia Europejska oskarżona o nieuczciwą konkurencję! Część państw UE subsydiuje produkcję paneli słonecznych, więc Wspólnota odpowie przed Światową Organizacją Handlu za łamanie jej postanowień. Sytuacja zaczyna się robić naprawdę zabawna - oskarżycielem są bowiem Chiny, znane doskonale ze swoich protekcjonistycznych praktyk.
Unia Europejska już wcześniej oskarżyła Pekin o zaniżanie cen właśnie paneli słonecznych. Obaj kandydaci na prezydenta Stanów Zjednoczonych również pomstowali na chińskie praktyki, np. zaniżanie wartości juana, by wspierać eksport - republikanin Mitt Romney nazwał Chiny "manipulatorem walutowym".
Państwo Środka traktuje jako swoją misję zalanie świata towarami własnej produkcji. Większą rolę odgrywa tu zapewne samo poczucie satysfakcji z ekspansji niż kalkulacja ekonomiczna. My jednak w Europie nie mamy się czym martwić - poza naturalnym odruchem ludzkiego współczucia. Na tych praktykach najbardziej traci przecież nie kto inny jak sami Chińczycy - rząd w Pekinie dopłaca z odprowadzanych przez nich podatków do towarów produkowanych w kraju, aby konsumenci poza jego granicami mogli je kupić taniej niż sami Chińczycy.
Z tych pozwów może więc wyjść coś dobrego - Światowa Organizacja Handlu staje przed szansą przywołania obu stron do porządku. Poza politykami i wspieranymi przez nich koncernami na tych utarczkach tracimy wszyscy. Postawienie na import urządzeń ekologicznych z Chin rozwiązałoby problem niewystarczającej europejskiej produkcji w tym zakresie i pomogło ochronie środowiska. Chińczyk z Szanghaju za to, jeśli jego rząd zaprzestanie dopłacać do eksportu, nie będzie już musiał patrzeć, jak jego pieniądze odjeżdżają w postaci subsydiowanych paneli słonecznych, dzięki czemu jakiś żyjący 15 tys. km od niego Europejczyk może korzystać z ekologicznej energii.
Politycy z gry, w której obie strony wygrywają na wymianie handlowej, stworzyli taką, na której obie strony tracą. Czas ogłosić remis. I zacząć od nowa.
@RY1@i02/2012/218/i02.2012.218.186000200.803.jpg@RY2@
Jan Wróbel, dziennikarz i publicysta
Jan Wróbel
dziennikarz i publicysta
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu