Czy USA i Chiny unikną pułapki Tukidydesa?
Choć szczyt Xi Jinping–Donald Trump w Pekinie nie przyniósł wielu konkretów, to cel tymczasowego ustabilizowania relacji został osiągnięty. Trwałość tego rozejmu w dużej mierze zależy od Tajwanu.
Czy USA i Chiny unikną pułapki Tukidydesa? Takie pytanie, bogate w odwołania do zachodniej historii starożytnej, zadał Xi Jinping na ubiegłotygodniowym szczycie z Donaldem Trumpem w Pekinie. Grecki historyk z V wieku p.n.e., badając przyczyny wojny peloponeskiej, nabrał przekonania, że prawdziwym powodem jej wybuchu był strach Sparty przed gwałtownym wzrostem potęgi Aten. W ubiegłej dekadzie obserwacja ta została przekuta w teorię o „pułapce Tukidydesa”. Jej twórca, harvardzki politolog Graham Allison, przekonuje, że starcie zbrojne jest naturalną konsekwencją sytuacji, gdy dotychczasowy hegemon czuje zagrożenie ze strony nowego, wschodzącego mocarstwa. Według jego analizy tak skończyło się 12 z 16 analogicznych przypadków w historii od końca XV wieku.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Skorzystaj z promocyjnej subskrypcji
już od 9,90 zł za pierwszy miesiąc.
Zyskaj dostęp do treści.
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.