Czy USA i Chiny unikną pułapki Tukidydesa?
Szczyt Xi Jinping–Donald Trump w Pekinie miał przede wszystkim ograniczyć ryzyko „pułapki Tukidydesa”, czyli konfliktu, do którego dochodzi, gdy dotychczasowy hegemon zaczyna obawiać się rosnącej potęgi rywala. Choć spotkanie nie przyniosło wielu konkretów, oba państwa zadeklarowały, że w najbliższych trzech latach relacje USA-Chiny ma porządkować „konstruktywna strategiczna stabilność”. Co to oznacza w praktyce?
Czy USA i Chiny unikną pułapki Tukidydesa? Takie pytanie, bogate w odwołania do zachodniej historii starożytnej, zadał Xi Jinping na ubiegłotygodniowym szczycie z Donaldem Trumpem w Pekinie. Grecki historyk z V wieku p.n.e., badając przyczyny wojny peloponeskiej, nabrał przekonania, że prawdziwym powodem jej wybuchu był strach Sparty przed gwałtownym wzrostem potęgi Aten. W ubiegłej dekadzie obserwacja ta została przekuta w teorię o „pułapce Tukidydesa”. Jej twórca, harvardzki politolog Graham Allison, przekonuje, że starcie zbrojne jest naturalną konsekwencją sytuacji, gdy dotychczasowy hegemon czuje zagrożenie ze strony nowego, wschodzącego mocarstwa. Według jego analizy tak skończyło się 12 z 16 analogicznych przypadków w historii od końca XV wieku.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.