W prawie luka, a wójt ze
starostą kłócą się o powiatowe
drogi
PROBLEM: Kto ma wyremontować
drogę gminną, która do niej nie należy?
Czy lokalny samorząd musi się do remontu
dołożyć? Przepisy są nieprecyzyjne, a
praktyka pokazuje, że nawet jeśli gmina chce
partycypować w kosztach, to nie oznacza, że droga
będzie naprawiona. Problem rozbija się o
niewystarczające środki finansowe, zbyt dużo
szczebli zarządzania i lokalne rozgrywki personalne.
Gminy potrafią przez lata spierać się z
powiatami o to, czy naprawa danej drogi powiatowej
przebiegającej przez gminę jest potrzebna i jak
podzielić koszty takiego przedsięwzięcia.
Cierpią na tym mieszkańcy, którzy
kierują do władz petycje. Najczęściej
jednak muszą po prostu przyzwyczaić się do
złego stanu infrastruktury, z której
korzystają. Okazuje się bowiem, że nawet
wpisanie remontu lub przebudowy danej drogi do
wieloletniego planu inwestycyjnego gminy czy miasta
naprawdę niczego nie gwarantuje. Problem nie polega
tylko na remoncie czy budowie dróg powiatowych
przebiegających przez gminę. Konflikt między
gminą a powiatem dotyczy także budowy kanalizacji
w takich arteriach, montowania na nich sygnalizacji
świetlnej, czy stawiania fotoradarów.