Wnioskodawca przed wójtem pozostaje nim też przed sądem
Orzeczenie
Z punktu widzenia sądu sprawę o rozgraniczenie nieruchomości rozpatrywaną wcześniej w trybie administracyjnym wnosi ten, kto zainicjował procedurę przed urzędem - wynika z uchwały Sądu Najwyższego.
Przepisy prawa geodezyjnego i kartograficznego (Dz.U. z 1989 r. nr 30, poz. 163 ze zm.) przewidują, że wójt (burmistrz, prezydent miasta) wydaje decyzję o rozgraniczeniu nieruchomości, jeżeli ich właściciele nie zawarli ugody, a ustalenie przebiegu granicy nastąpiło na podstawie zebranych dowodów lub zgodnego oświadczenia stron. Jeżeli ktoś z zainteresowanych jest niezadowolony, może żądać przekazania sprawy do sądu - w terminie 14 dni od doręczenia decyzji rozgraniczającej.
Pojawił się jednak problem - kto jest właściwie upoważniony do żądania skierowania sprawy do sądu: czy każda strona postępowania administracyjnego przed wójtem (burmistrzem, prezydentem), czy też tylko ta, na której wniosek to postępowanie wszczęto. Na tym tle pojawiły się rozbieżności w orzecznictwie.
W Płońsku zajmowano się przypadkiem, w którym z żądaniem przekazania sprawy sądowi powszechnemu wystąpiła osoba, która w procedurze administracyjnej nie była wnioskodawcą. Jednak to jej przeciwnika Sąd Rejonowy w Płońsku uznał za wnioskodawcę także w postępowaniu cywilnym i wezwał do uzupełnienia pierwotnego wniosku, skierowanego jeszcze do gminy. Wezwany zignorował żądanie, bo rozstrzygnięcie wójta było przecież dla niego korzystne. W rezultacie sąd odrzucił wniosek z przyczyn formalnych, a decyzja administracyjna się uprawomocniła.
Na to orzeczenie zwrócił uwagę rzecznik praw obywatelskich. Do Sądu Najwyższego skierował pytanie prawne: czy w przypadku, o którym mowa w art. 33 ust. 3 prawa geodezyjnego i kartograficznego, wnioskodawcą w postępowaniu sądowym o rozgraniczenie jest strona postępowania administracyjnego, która żąda przekazania sprawy sądowi (niezadowolona z ustalenia przebiegu granicy), czy też strona, na której wniosek wszczęto procedurę administracyjną? W uzasadnieniu RPO wskazał, że przypadek z Płońska pokazuje, iż może dojść do niekonstytucyjnego ograniczenia prawa do sądu. Przepisy prawa geodezyjnego nie przewidują bowiem administracyjnej ścieżki odwoławczej dla decyzji wójta rozgraniczających nieruchomości, ale od razu drogę sądową - przed sądem powszechnym.
SN w składzie 7 sędziów podjął uchwałę, w której nie podzielił obaw RPO. Stwierdził, że w razie przekazania sądowi sprawy o rozgraniczenie nieruchomości wszczętej na wniosek wnioskodawcą pozostaje osoba, która była nim pierwotnie, czyli w procedurze administracyjnej.
Michał Culepa
ORZECZNICTWO
Uchwała SN z 30 października 2014 r., sygn. akt III CZP 48/14. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
Wpisz adres e-mail wybranej osoby, a my wyślemy jej bezpłatny dostęp do tego artykułu